Solanka - Mięsna Zupa Rosyjska I Ukraińska

Stało się już tradycją, że po powrocie do domu z zagranicznego wyjazdu, gotuję coś tradycyjnego, co pozwoli jeszcze przez chwilę cieszyć się smakiem miłych chwil. Tym razem padło na solankę (soliankę).

Solanka to tradycyjna zupa rosyjska, bardzo popularna na Ukrainie. Jest sycąca, tłusta, wyrazista w smaku. Sposobów na nią jest mniej więcej tyle, co u nas na żurek. To zupa chłopska, złożona z tego co jest pod ręką, więc nie warto trzymać się kurczowo przepisu, lecz poeksperymentować i wykreować swoją własną wersję. Poniżej moja:

SKŁADNIKI (zazwyczaj stosuję miarę „na oko”, poniżej podane ilości są więc orientacyjne)

  • mięso wołowe rosołowe z kością (mała porcja, do 0,5 kg)
  • karkówka wieprzowa – ok. 20 dag
  • boczek wędzony – ok.15 dag
  • kiełbasa wędzona – 10 cm
  • kiełbasa biała lub parówka – 1 szt.
  • marchewka – 2 szt.
  • pietruszka – 1 szt.
  • cebula – 1 szt.
  • seler – 1 malutki lub pół większego
  • ogórki kiszone – 2 duże lub 4 małe
  • 1-2 ziemniaki
  • 3-4 łyżki koncentratu pomidorowego
  • czarne oliwki – małe opakowanie
  • papryczka chilli – 1 szt.
  • papryka czerwona – 1 szt.
  • pieczarki – 5-6 szt.
  • cytryna
  • śmietana 12 lub 18%
  • 2 liście laurowe, majeranek, sól, pieprz, czosnek do smaku
  • natka pietruszki

WYKONANIE

1/ Mięso płuczę, kroję w kostkę o boku ok. 1,5 cm,  wrzucam do garnka razem z pokrojonym w słupki boczkiem i kiełbasami. Dodaję dwa liście laurowe i zalewam taką ilością wody, aby przykryła wszystko. Stawiam na kuchenkę, doprowadzam do wrzenia, a następnie zmniejszam gaz aby się delikatnie gotowało przez godzinę.

2/ W czasie kiedy mięso się gotuje, przygotowuję warzywa – myję i oczyszczam. Marchew, pietruszkę, seler, papryczkę chilli, ogórki, pieczarki i cebulę kroję w drobną kostkę lub cienkie plasterki, ziemniaki w grubą kostkę, oliwki w plasterki. Wrzucam wszystko do garnka po godzinie od momentu zagotowania się wody i jeśli trzeba dolewam jeszcze wodę – aby przykryła wszystko co jest w garnku. Ma się to razem gotować do miękkości. Na końcu dodaję przecier pomidorowy.

3/ Doprawiam do smaku solą, pieprzem, majerankiem i odstawiam. Zupa najlepsza jest gdy wszystkie składniki „przejdą sobą”, czyli na następny dzień.

JAK PODAWAĆ

Wlewamy zupę na talerz, na wierzch dajemy solidną łyżkę śmietany i plaster cytryny. Wszystko posypujemy posiekaną natką pietruszki. Smacznego!

Ten wpis ma 11 komentarzy

  1. Lubię takie tradycyjne wschodnie potrawy. Może nie są za bardzo dietetyczne, ale smaku nie można im odmówić 🙂 Ostatnio mąż gotował po raz pierwszy soljankę, ale jakoś mu nie wyszła. Teraz spróbujemy Waszego przepisu. Pozdrawiam

  2. Po opisie wnioskuję, że ta zupa ma smak, którego totalnie nie znam:), więc skuszę się chyba, żeby ją zrobić. Mogę zrezygnować z białej kiełbasy/parówki? Ja mąż nie trawimy niestety tego składnika:(?

  3. chociaż jestem po szkole gastronomiczne i były kuchnie różnych narodów to nigdy jej nie jadłam, jakoś nie potrafię się przełamać ale pewnych smaków i połączeń, ale blog bardzo ciekawy.

  4. Dziś zrobiłem tę zupę i wyszła super pod koniec była mało kwaśna więc dodałem trochę koncentratu pomidorowego (wcześniej puszkę krojonych pomidorów) i pół dużej cytryny w plasterkach i chwilę gotowałem. Wyszła idealnie jak dla mnie.
    Dzięki za przepis 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *