DSC01570

Lwów to miasto, którego urok trudno wyrazić słowami. Zachwyca, onieśmiela, wprowadza w zadumę i uzależnia. Odwiedzasz je raz i wracasz. Jeśli wszystko się dobrze zorganizuje, wystarczy weekend, aby tam pojechać i pooddychać lwowskim powietrzem.

Sposobów jest kilka. Ja zazwyczaj stosuję pierwszy – samochód + marszrutka. Nie licząc autostopu, jest to najtańszy i najszybszy sposób jednocześnie.

Sposób 1: Samochód + marszrutka

Z Rzeszowa wyjeżdżamy bardzo wcześnie, ok. 6-7 rano. Samochód zostawiamy na jednym z kilku parkingów strzeżonych przed przejściem granicznym w Medyce. Koszt parkingu – 6-10zł za dobę. Na poniższej mapce zaznaczyłam parking, który my zawsze wybieramy. Jest najtańszy. Ścieżka zaznaczona kolorem szarym prowadzi bezpośrednio do przejścia pieszego.

Parking Medyka przed granicą

Granicę przekraczamy pieszo. O tej porze zajmuje to dosłownie kilkanaście minut. Zdarza się usłyszeć od ukraińskiej straży granicznej pytanie o to gdzie i po co jedziemy, można wtedy powiedzieć: Ijidymy w ciliach turystycznych, obaczyty misto Lviv. Ok. 100m za granicą, idąc wzdłuż drogi, obok karczmy po lewej stronie jest droga w lewo i dość duży plac. To przystanek marszrutek – krótkich żółtych ukraińskich autobusów, którymi można dojechać prosto do Lwowa za 37 hrywien. Marszrutki odjeżdżają co kilkanaście/ kilkadziesiąt minut i docierają do celu w ok. 2 godziny. Wysiadamy na ostatnim przystanku – na placu przed dworcem kolejowym we Lwowie. Stamtąd jedziemy na miejsce noclegu, aby zostawić bagaże. Koszt biletu tramwajowego to 2 hrywny, bilet można kupić w kiosku lub u kierowcy. Sieć tramwajowa jest tak rozbudowana, że w zasadzie nie zdarzyło nam się korzystać z innego środka transportu.

Uważaj, nie daj się oszukać!
Trzeba uważać na kierowców busów i taksówek, którzy tuż przy granicy łapią turystów i oferują podwózkę do Lwowa „też za 20, jak marszrutą, a wygodniej i szybciej” tyle, że mają na myśli 20zł, nie hrywien, przy założeniu, że uda im się uzbierać 8 osób. Bardziej zorientowanym turystom wmawiają, że święto, że marszruty nie jeżdżą itp. Jeśli się nie uda uzbierać 8 osób, wywożą pojedynczych pasażerów kawałek dalej i oferują przejazd za 100 zł do Lwowa, albo za 20 zł do najbliższej miejscowości. To jest powszechna praktyka na granicy, na którą potrafią się nabrać nawet Ukraińcy.

Podróż w drugą stronę
Marszrutki na granicę, czyli do Szeginii, odjeżdżają z placu przed dworcem kolejowym, ze stanowiska nr 5. Przeważnie panuje tam lekkie zamieszanie, więc w razie czego, należy pytać. Marszrutki kursują co 20-30 minut, do późnych godzin wieczornych. Należy wsiąść do odpowiedniego autobusiku i cierpliwie czekać. Tuż przed odjazdem kierowca przechodzi po autobusie i zbiera opłaty.

Sposób 2: Samochód

Od 2012 roku drogi z przejść granicznych w Korczowej i Medyce do Lwowa są w bardzo dobrym stanie. Nie ma potrzeby bać się o zawieszenie, na tych odcinkach raczej nie napotkacie na słynne ukraińskie dziury. Warto rozważyć również przejście w Budomierzu – granicę przekracza się tam najszybciej. Minusem jest kilkukilometrowy fragment drogi, po stronie ukraińskiej. Podziurawiony jak ser szwajcarski. Jeśli zdecydujecie się tamtędy jechać, na rondzie za granicą skręćcie w lewo – droga będzie nieco dłuższa, ale w zdecydowanie lepszym stanie.

Zastanawiasz się jak się przekracza granicę polsko-ukraińską? Ile czasu trzeba na to przeznaczyć? Czy łapówka to konieczność czy mit? Opisaliśmy cały proces w artykule Praktyczne porady dla jadących samochodem na Ukrainę.

Sposób 3: Pociąg

Jest to wygodne, choć stosunkowo drogie rozwiązanie. Bilet z Rzeszowa do Lwowa, w jedną stronę, kosztuje 130 zł. Pociąg kursuje raz dziennie, w godzinach nocnych. Z Rzeszowa startuje kilka minut po północy, na miejscu jest po pięciu godzinach, czyli o godzinie 5 czasu polskiego, o godzinie 6 czasu ukraińskiego. W drugą stronę sytuacja wygląda podobnie. Ze Lwowa pociąg odjeżdża po godzinie 22 i jest w Rzeszowie po godzinie 3 w nocy. Niewątpliwą atrakcję stanowi zmiana rozstawu kół na granicy. Ukraińskie tory mają inną szerokość niż europejskie. Bilety można kupić jedynie w kasie ICC na dworcu kolejowym.

Sposób 4: Autokar

Na trasie Katowice-Kraków-Rzeszów-Lwów kursuje kilka linii autokarowych. Koszt biletu w obie strony to ok. 100 zł. Autobusy starują z Rzeszowa najczęściej późnym wieczorem i w nocy. W drugą stronę podobnie. Szczegółowy rozkład autobusów do Lwowa znajdziesz na stronie bilety-autokarowe.e-podroznik.pl. Można tam także kupić bilet.

Gdzie nocować we Lwowie

Spałam już w różnych miejscach: prywatnych mieszkaniach (30-35 zł/os), dobrych hostelach (30-35 zł/os; przy czym mam tu na myśli indywidualny pokój dwuosobowy) i hotelach. Noclegów szukam najczęściej w tym serwisie noclegowym – ma najwięcej ofert w dobrej cenie. Lwów cieszy się coraz większym zainteresowaniem turystów, dlatego warto zarezerwować nocleg wcześniej – kilka tygodni przed planowanym pobytem. Jeśli nie masz ochoty i czasu szukać skorzystaj z moich rekomendacji.

1. Wariant ekskluzywny – Atlas Hotel Deluxe
To propozycja dla osób ceniących najwyższy standard noclegów. To nowy hotel, urządzony ze smakiem, oferujący pokoje o wysokim standardzie, położony w ścisłym centrum Lwowa, przy Alei Szewczenki.  Śniadania serwowane są w hotelowej restauracji – legendarnej Szkockiej. Tak, to ta,  w której słynni polscy matematycy – Banach i Ulam, wraz z innymi członkami przedwojennej Lwowskiej Szkoły Matematycznej wspólnie dochodzili do genialnych twierdzeń, znanych na całym świecie.

Online: atlasdeluxe.com
Lokalizacja: Aleja Szewczenki 27 (27 Shevchenko Ave)
Sprawdź cenę i dokonaj rezerwacji na Booking.com

Gdzie spać we Lwowie - Atlas Hotel Deluxe

2. Wariant ekonomiczny – Hotel Irena
To miejsce idealne dla osób szukających standardu hotelowego, ale w przystępnej cenie. Zlokalizowany jest kilka kroków od dworca kolejowego. W pobliżu znajdują się także przystanki, skąd co kilka minut odchodzą tramwaje jadące w kierunku rynku. Cena za dwuosobowy pokój ze śniadaniem wynosi 500 UAH czyli ok. 80 zł. Hotelu tego nie znajdziecie na żadnym z popularnych serwisów rezerwacyjnych. Rezerwacji trzeba dokonywać mailowo, ale pocieszające jest to, że obsługa świetnie posługuje się językiem polskim i błyskawicznie odpowiada na wiadomości. Nie mieliśmy więc najmniejszego kłopotu z komunikacją. Można także zarezerwować nocleg na oficjalnej stronie organizacji turystycznej miasta Lwowa – lviv.travel

Online: www.irenahotel.com.ua
Lokalizacja: ul. Storożenka 21

Gdzie nocować we Lwowie - Hotel Irena

3. Wariant budżetowy – Hostel Ghostel
Absolutnie najbardziej klimatyczne miejsce na noclegowej mapie Lwowa! W całości utrzymane w stylu średniowiecznego Lwowa, z dużym przymrużeniem oka i wysublimowanym poczuciem humoru. Hostel, jak to hostel, przyciąga raczej ludzi młodych, którym dormitoria i integracja do białego rana nie są straszne. My, jako już prawie wapniaki, skorzystaliśmy z oddzielnej sypialni z łożem małżeńskim, której koszt wynosił ok. 35 zł/noc. Minusem jest łazienka na korytarzu, wspólna dla wszystkich. Plusem – lokalizacja w samym centrum miasta, dwa kroki od Prospektu Swobody, cztery od Rynku. I cena oczywiście, nocleg już od kilkunastu złotych za osobę.

Sprawdź dostępność pokoi i zarezerwuj online
Lokalizacja: ul. Kopernika 9/10

Gdzie nocować we Lwowie, noclegi we Lwowie, hostel

Ceny we Lwowie

Dostaję od Was wiele pytań na temat poziomu cen we Lwowie. Na to pytanie trudno odpowiedzieć, gdyż ceny zmieniają się z miesiąca na miesiąc. Mają na to wpływ dwa czynniki – kurs hrywny oraz inflacja. Nie tak dawno temu piliśmy piwo na lwowskim rynku za 1,5 zł, ale podczas kolejnej wizyty ceny już były wyższe. Stworzyliśmy przykładową listę cen w październiku 2015 i umieściliśmy ją w osobnym wpisie, aby z czasem móc ją rozwijać – ceny we Lwowie.

Jeśli ten artykuł okazał się przydatny, zobacz pozostałe wpisy dotyczące Lwowa.
Znajdziesz tam więcej wartościowych treści.

Ten wpis ma 44 komentarzy

  1. Lwów to piękne miasto, byłam w nim raz, we wrześniu 2012 roku (to dla mnie baaaardzo ważna data i tylko sama wiem dlaczego:-), ale na wycieczce zorganizowanej, gdzie wszystko było dopięte na ostatni guzik. Nawet byłam na operze Tosca! Ale gdybym miała się tam wybrać na własną rękę… nie wiem, czy byłoby to łatwe. Twój wpis jest więc bardzo pomocny!

  2. Asfalt z Medyki jest na tym samym, dobrym poziomie co z Korczowej. Jest wprawdzie jeden uskok, na obwodnicy Gródka Jagielońskiego, ale niewielki, jadąc z predkością do 90 km/h nic się takiego z zawieszeniem nie dzieje. Natomiast na odcinku Korczowa – Jaworów są porobione przez drogowców, nieoznaczone znakami, garby wymuszające zmniejszenie prędkości. Kluczową przewagą Korczowej nad Medyką, jeśli chodzi o podróż samochodem do samego Lwowa jest pas dla unijnych samochodów przed granicą – nie czeka się w kolejkach chcąc wyjechać z Polski. W Medyce często czekałem nawet 2, 3 h. Natomiast pozostaje jeszcze, w Korczowej, kwestia oczekiwania przed ukraińską częścią granicy, oczywiście nie ma tam pasa dla unijnych aut, naturalnie, wszyscy sa traktowani przez państwo ukrińskie równo. Fajne jest przejście graniczne Budziwój-Gruszew (na wysokości Lubaczowa), minimalny ruch, więc i polska i ukraińską część granicy pokonuje się szybko, a potem dodatkowo mozna, w drodze na Lwów, przez Nemirów, na Jaworów, podziwiać przepiękne ukraińskie Roztocze. Jeżeli chodzi o cenę to najtaniej wychodzi blablacar. Nawet 40zł. z Krakowa, 20zł. z Rzeszowa; ogłaszanych jest nawet do 10 przewozów dziennie.

  3. Jest jeszcze jeden sposób -„elektryczka”, czyli podmiejski pociąg do Lwowa na dworzec kolejowy. Jedzie powoli, bo staje na każdej stacji możliwej, ale jest wygodniejszy od marszrutki. Szczególnie jak ktoś ma ochotę sieknąć piwko, czy po prostu rozprostować nogi. Jedzie zdaje się ok. 3 godzin, tych pociągów jest kilka w ciągu dnia. Kosztuje grosze – około 10-15 hrywien. Dojeżdzają do stacji Mościska II, a kiedyś do samej Szeginii. Nie wiem jak jest aktualnie, ale widzę że w rozkładzie koleji podmiejskiej Mościska II są normalnie widoczne. Nie widać natomiast Szeginii, ale 3-4 tygodnie temu pytałem o nie będąc we Lwowie i miejscowi mówili „że ponoć jeżdzą jak kiedyś”. http://railway.lviv.ua/schedule/suburban/

  4. Ja kiedyś jechałem z Krakowa do Przemyśla pociągiem lub autobusem. Z Przemyśla do Medyki – jeśli dobrze pamiętam – jest ok. 8km. Nie wiem, czy w dzień coś tam jeździ, ja byłem w nocy, więc albo spacer albo stop. Ja złapałem szybko stopa i w kilka minut znalazłem się na granicy. Potem marszrutka. Znacznie taniej niż pociąg międzynarodowy.

  5. Planuję przyjazd do Lwowa późnym wieczorem. Do której godziny kursują tam tramwaje? Czy z tymi pieniędzmi w paszporcie na granicy muszę się pogodzić czy jest szansa uniknięcia?

  6. Hej
    zmieniło się coś czy dalej blablacar zostaje, może jakieś busy, ktoś coś wspominał ale google wypluwa jedynie drogie kursy.

  7. Można też bla bla car, ja jestem z Lublina i to bardzo popularny środek transportu do Lwowa. Jednak trudny: Ukraińcy wymyślili sobie, że będę taksówkami zarabiającymi na przejazdach na trasie Lublin-Lwów lub Warszawa-Lwów. Mam bardzo niefajne doświadczenia: kierowcy publikują przejazd, a jeśli nie zbierze im się odpowiednia liczba pasażerów – stwierdzają, że nie jadą. Poza tym w serwisie podają inne ceny, a kiedy zrobisz rezerwację – piszą do ciebie, że cena jest taka a taka.

    Ale polecam Lwów na city break. Wyobrażam sobie, że tak muszą czuć się np. Niemcy przyjeżdżający do Krakowa: jest pełno klimatycznych kawiarenek i restauracji, które są tanie, można używać do woli. I noclegi też spoko. Hostele są tanie.

    1. Najlepiej chyba zostawić auto na jednym z lwowskich parkingów strzeżonych, kosztuje to jakieś grosze. Poruszanie się po Lwowie autem nie ma większego sensu, bo miasto bywa bardzo zakorkowane, no i zawsze pozostaje problem czy będzie miejsce parkingowe. Droga z Medyki do Lwowa nówka sztuka, jedzie się jak po maśle. W samym Lwowie stan dróg porównywalny do naszych, żadnych „masakr” nie zaliczyliśmy.

        1. My kiedyś szukaliśmy parkingu w centrum miasta. Brak. Ukrainiec, którego podwoziliśmy na stopa, poradził nam, żeby parkować tam, gdzie widzimy, że inni parkują. Jak nie ma zakazu, znaczy, że można. I tej zasady się trzymaliśmy do końca 😉

  8. Cóż…poza Starym Miastem, którego nie zbudowali ukraińcy nie ma tam nic. Zresztą i to Stare Miasto widocznie się sypie. Daleko mu do odpicowanego Krakowa. SM otoczone jest obrzydliwymi bloczydłami, gdzie w oknach ukraińcy zamiast powiesić story, przyklejają gazety. Otocznie tak brzydkie, że aż bolały mnie oczy,że człowiek może doprowadzić swoje siedlisko do ruiny. Bieda, aż piszczy. Wizytowałam zimą, być może latem na to wszystko można spojrzeć łaskawszym okiem. Na plus wyróżnia się nowoczesny terminal lotniska.

    1. Dziewczyno nie wiem gdzie Ty byłaś. Lwów powalił mnie na kolana stanem ulic, budynków, bram, stanem parków. etc. Wcześniej naczytałam się podobnych bzdur. Cudne zabudowania ciągną się kilometrami. W porównaniu do obsikanych i obdrapanych bram we Wrocławiu tam jest Wersal. Nie wszystko jest odpicowane, ale nic tam się nie wali, widać, że mimo skromnych funduszy o wszystko dbają. Daleko nam niestety do tego poziomu kultury…

  9. Czy wycieczka jednodniowa do Lwowa ma sens?
    Rano przekraczam granicę,jadę marszrutką do miasta i wracam wieczorem.
    dodam ,że staruję z Przemyśla

      1. Przepraszam za może głupie pytanie 🙂 Ale czy ceny podane w hotelach/hostelach np. 150 zł za pokój dwuosobowy to łączna cena za dwie osoby? Czy każda płaci oddzielnie po 150 zł? Pozdrawiam 🙂

  10. Dwa tyfodnie temu wybraliśmy się do Lwowa. I spośród wielu przeróżnych publikacji to wlasnie Panstwa blog wniósł garsc konkretnych informacji.
    Bardzo dziękuję bo operajac sie na Panstwa doswiadczeniach zorganizowalismy udany wyjazd do Lwowa.

  11. Hmm a czy przez przejście w korczowej można tak samo jak w Medyce tzn. Zostawić auto i marszrutką? Wybieram się na wycieczkę pierwszy raz.
    Jak polecacie? Autem do końca czy zostawić?

    Dzięki☺

  12. Czy na przejsciu w Hrebennach jest mozliwosc skorzystania z Marszrutki? Czy w pobliżu granicy sa jakies parkingi gdzie mozna zostawic samochod?

  13. Byłam we wrześniu 🙂 Wrócę 🙂 powrót udany kierowca znaleziony przypadkowo na dworcu PKP ->
    http://www.sumy-polsha.com.ua/
    Polecam 🙂 Miało byc Lwów-granica a było Lwów-Kraków za 350hryw 🙂
    Nastepnym razem tylko z nimi jeśli się uda:) Polecam. Bus czysty siedzenia rozkładane spokojny sen 🙂

  14. Jestem we Lwowie. Właśnie siedzę w barku hotelu Irena (wybrany dzięki Waszemu blogowi) i piszę, bo zmiany nie są obce i „Lwowi”.
    Po pierwsze, dwuosobowy pokój, to już ponad 700 hrywien, Pani w recepcji ani w ząb po polsku, a i z tym przyjaznym przyjęciem nas jest jakoś tak chłodno…
    Ale Lwiw wynagradza wszystko. Jego widok, zabytki, atmosfera, internarodowość, kuchnie (bo niejednej próbowaliśmy).
    Pozdrawiam ze Lwowa

  15. Właśnie wróciłem że Lwowa i Stryja. Pojechałem samochodem. Przejazd przez granicę w Korczowej bezproblemowy, choć trzeba się pilnować, żeby wjechać na pas dla UE, bo w przeciwnym wypadku w kolejce all pasports stoi się dłużej. Cała podróż przebiegła bez problemu. Trasa Korczowa-Lwów-Stryj bardzo dobra.

    1. Dzięki! A o jakiej porze dnia przekraczałeś granicę? Wieczorem? My wybieramy się pojutrze, akurat wypada długi weekend i trochę się obawiam kolejek. Planuję być na granicy koło 6 rano, może wtedy będzie jeszcze luźno

  16. Ja planuję jechać z Krakowa w nocy więc trochę obawiam się tych marszrutek czy coś tak wcześnie złapię. Ponoć autobusem bezpośrednio czeka się długo na granicy ale chyba lepiej po prostu próbować spać niż się tak przesiadać non stop. Jestem tylko zdezorientowana jeśli chodzi o miejsce gdzie powinnam wysiąść. Jest opcja Dworzeec Główny i przy ul. Stryjskiej. Proszę o radę gdzie lepiej wysiąść. Dzięki

    1. W nocy nie powinno być problemów z przejazdem przez granicę autobusem. O tej porze z reguły nie ma kolejek. Wiadomo, że celnicy muszą sprawdzić dokumenty wszystkich pasażerów, a to trwa, ale nie obawiałabym się tego aż tak bardzo. Jeśli na granicy będziesz w nocy, to nie wiem czy złapiesz jakąś marszrutkę, nie wiem od której godziny kursują. Jeśli jednak będziesz chciała próbować, to wyżej opisałam dokładnie gdzie jest przystanek marszrutek.

  17. Nocleg u Lwowiaków!
    Kochani mieszkam we Lwowie przy samym centrum, zapraszam gości w moje skromne progi, pokój dla kilku osób lub całe mieszkanie.

    Do zobaczenia,
    Barbara
    +380 93 119 6313
    facebook.com/PokojeWeLwowie

    Czy z Warszawy, czy z Poznania,
    Wszędzie panny-istny cud!,
    Wszystkie skore do kochania.
    Tylko Lwów-to zimny gród.

  18. Witam, a czy ktoś się orientuje czy w weekend majowy 1-2 (dni wolne od pracy takze na Ukrainie) jezdza w miare regularnie te maszrutki?

  19. Witam, bardzo przydatny artykuł. 13 maja wybieramy się grupą 9 osób. Powtórzę się, ale proszę o informację czy i jak kursują „marszrutki”. Ewentualnie opcja Kraków-granica-Lwów.

  20. Co do przejścia przez granice – byłem tam 15 czerwca, powrót 17. W stronę Lwowa zero kolejki pieszej, w powrotnej 1,5 h stania.
    Pod samo przjeście niemalże podjechać można busem z Przemyśla albo zostawić samochód na parkingu (doba 6zl). Dalej,tuż za granicą są naciągacze na busa – przejazd kosztuje od osoby jakieś 100 hrywien ( 16zł). Warto pojechać, gdyż w ciągu 1h jest się na dworcu we Lwowie. Marszrutka kosztuje 6 zł,ale jest był ścisk i jecehaloby się ok 2 h….nie polecam.
    W drodze powrotnej oczywiście skorzystaliśmy z marszrtuki za 39 hrywien.

    Na miejscu: busy/marszrutki 4 hrywny, tramwaje 2 hrywny, taxi 50-70 hrywien.

    Według mnie warto wybrać się również z wycieczką zorganizowaną,gdyż informacje od przewodnika są nieocenione.
    Przewodnik opowie to, czego w przewodniku nie ma. My byliśmy na własną rękę, ale tam gdzie było to możliwe podchodziliśmy do grup Polskich zeby troszkę podsłuchać i…warto było! Zwłaszcza na Cmentarzu Łyczakowskim.
    Super jest pochodzić po SM i popatrzeć na te stare kamienic,odejść w bok i poczuć klimat miasta, napić się dobrego piwa;)

  21. Hmmm…. jedno mi się nie zgadza. Z Rzeszowa można dojechać do Lwowa pociągiem z przesiadką w Przemyślu. Bilet wykupiłam wczoraj … koszt przejazdu w obie strony dla jednej osoby to 64.50zł (bez zniżek) a nie 130zł, zatem można pociągiem i tez sporo taniej.

  22. Witam
    Super informacje na stronie, krótko i na temat. Naprawdę pomogły w organizacji wycieczki do Lwowa 16-18.08.2017.
    Wybraliśmy się całą rodziną dwie osoby dorosłe i dwójka dzieci. Wybraliśmy opcje auto na parking + na nogach granica + bus/marszrutka do Lwowa.
    Parking przy granicy – około 200m do przejścia. 0 czekania na przekroczenie granicy. Później podejrzani naciągacze proponowali 100hrywien za osobę podwózkę do Lwowa, ale nie mieli kompletu do Busa. Odradzam wsiadanie samemu bez innych pasażerów, wtedy kurs będzie kosztował 100 PLN bądź więcej. Kilka kroków idąc w kierunku przystanku marszrutek spotkaliśmy kolejnego przewoźnika mającego już klientów. Cena 100hrywien i była klimatyzacja. :-). Normalnie luksus. Kierowca wracał z Przemyśla, więc ekstra zarobił. Podwiózł nas w pobliże rynku, bez ekstra opłaty.
    Apartament rezerwowaliśmy przez stronę do bookingu. Duże, czyste i w pełni wyposażone mieszkanie w samym centrum Rynek29. Wieczorem tłumy na Rynku.
    Te 3 dni to mało aby zobaczyć wszystkie atrakcje w centrum. Warto wziąć przewodnika w języku polskim. Widziałem też darmowego przewodnika w języku ENG. Ceny są przystępne przez niski kurs hrywny.
    Na 100% wrócimy, aby zobaczyć więcej.
    Droga powrotna 30stopni. Tramwaj 2hrywny za kurs do dworca. Na dworcu Busy do Szegini osiągały astronomiczne kwoty: 120 PLN, 1000Hrywien, 750Hrywien. Wybraslimy opcje marszrutka koszt po zniżkach 17PLN (37Hrywien dla dorosłej).
    Jechaliśmy niecałe 2h. Można poczuć klimat prawdziwej Ukrainy. W pewnym momencie skończył się asfalt. :-).
    Na granicy 0 czekania na przekroczenie granicy dla obywateli EU.
    Super wyprawa, cała rodzina zadowolona.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *