Skuteczna Impregnacja Butów Trekkingowych Metodą Tłuszczową

Metoda, którą opisuję poniżej, to jedyny znany mi skuteczny sposób ochrony butów trekkingowych z nubuku przed wodą w ciężkich warunkach. Za ciężkie dla butów warunki uznaję jedynie śnieg oraz mokrą trawę. Obie te formacje szorują buty mniej więcej tak, jak pumeks skórę rąk. Są w stanie zedrzeć wierzchnią warstwę impregnatu w ciągu kilku minut.

Jeśli wybierasz się na dłuższą wędrówkę, zastosuj impregnację tłuszczową. Nie kieruj się powszechnie stosowanymi testami impregnatów, polegającymi na wkładaniu buta do wody na kilka minut. To o niczym nie świadczy. Innymi słowy, to marketingowa ściema. W butach spryskanych impregnatem w sprayu możesz wejść do strumienia i nie przemokną. Ale jeśli przejdziesz w nich kilka kilometrów po śniegu, albo po mokrej trawie, bardzo szybko poczujesz w środku wodę.

Dlatego tak ważne jest, aby impregnować buty dogłębnie. Jeśli zrobisz to dobrze, będziesz mógł chodzić po górach wiele dni, w czapach śniegu i po kolana w mokrej trawie, a buty Ci nie przemokną.

Etap 1: Dokładnie oczyść i wysusz buty

Przede wszystkim, pozbądź się błota i kurzu z butów. Wyszoruj je dokładnie, jeśli trzeba użyj zwykłego szarego mydła, a potem pozostaw do wyschnięcia. Zanim przejdziesz do następnego kroku, buty muszą być zupełnie suche, aby jak najlepiej wchłonęły olej.

Etap 2: Olejowanie

Olej nie tylko impregnuje, ale także dogłębnie odżywia skórę butów. Dzięki niemu obuwie będzie miało dłuższą żywotność, skóra pozostanie miękka i nie popęka. Ważny tutaj jest wybór oleju. To nie może być jakikolwiek płynny tłuszcz, np. olej kuchenny, gdyż po jakimś czasie zjełczeje i buty będą śmierdzieć. Możesz do tego celu użyć oleju rycynowego, który kupisz w każdej aptece. Możesz użyć olejów w sprayu, dostępnych w niemal każdym sklepie obuwniczym. Trzeba jednak wiedzieć, że to drugie rozwiązanie jest najmniej opłacalne.

Ja kupuję olej do skór w internetowych sklepach jeździeckich. Za 300 ml płacę ok. 25 zł z przesyłką, a ilość ta wystarcza mi na ok. 3 lata.

Na suchą powierzchnię butów nanoszę olej za pomocą zwykłego malarskiego pędzla, grubą warstwą. Nie obawiaj się, że przesadzisz z ilością. Nieodżywiona skóra będzie chłonęła olej w mgnieniu oka. Jeśli olej szybko znika z powierzchni, nałóż drugą, a nawet trzecią warstwę. Skóra ma się go dobrze „napić”.

Po tym zabiegu pozostaw buty do wyschnięcia na min. 2 dni.

Skuteczna impregnacja butów metodą tłuszczową. Olej do skór

Etap 3: Tłuszcz do butów

Kiedy buty wyschną, a poznasz to po ich kolorze (wrócą do swojej naturalnej barwy), należy nałożyć tłuszcz w formie stałej. Kupisz go w sklepie obuwniczym za kilka – kilkanaście złotych. Tłuszcze różnią się zapachem, składem, ceną, ale zasadniczo działanie mają podobne. Nie ma sensu przepłacać. Kiedyś, w jednym z popularnych dyskontów obuwniczych kupiłam tłuszcz do skór za 2,50 zł. Teraz testuję nieco droższy i ładniej pachnący, ale prawdę mówiąc innych różnic nie zauważam.

Po wyschnięciu, czyli na drugi dzień, buty należy przeczyścić szczotką, aby pozbyć się nadmiaru zaschniętego tłuszczu.

Skuteczna impregnacja butów metodą tłuszczową. Tłuszcz do obuwia

Etap 4: Woskowanie

Ten zabieg stosuję tylko przed wędrówkami zimowymi. W miesiącach bez śniegu pod nogami, nie widzę potrzeby nakładania wosku.

Wosk do obuwia, podobnie jak tłuszcz, kupuję w sklepie lub dyskoncie obuwniczym. Kosztuje kilka złotych. Nakładam go palcem owiniętym szmatką. Po wyschnięciu wosku buty są solidnie zabezpieczone i gotowe na dłuższą wędrówkę.

Skuteczna impregnacja butów metodą tłuszczową. Woskowanie

Po zastosowaniu wszystkich powyższych zabiegów możesz być pewien, że Twoje buty nie przemokną przez kilka dni marszu. I choć ten sposób impregnacji wymaga znacznie więcej wysiłku niż spryskanie butów sprayem czy naniesienie impregnatu gąbkowym aplikatorem, to warto. Ja taką impregnację stosuję dwa razy w roku – przed  i po zimie – i to w zupełności wystarcza.

Tego typu impregnację stosowałam m.in. przed wyprawą w Gorgany. To był największy test do tej pory, gdyż wędrowaliśmy wtedy przez sześć dni na zmianę po śniegu, błocie, kamieniach i mokrych krzakach. A buty nie przemokły.

Ten wpis ma 48 komentarzy

  1. WOW! Pełne zawodowstwo. Świetny wpis, uświadamiający pewnie nie tylko mnie, że trzeba czasu i energii, żeby buty służyły latami, a nie tylko przejechać szmatką.

  2. Przed naniesieniem stałego tłuszczu warto rozgrzać but suszarką (bez przesady). Wtedy pory otwierają się szerzej i w „bucie” zostaje więcej tłuszczu;) Na skórę licową też działa, tylko wtedy trzeba dobrze rozgrzać buta.

  3. Dokładnie takiego opisu szukałam od dłuższego czasu. Dzięki -ten wpis opatrzony zdjęciami wiele wyjaśnia. Rożne metody impregnacji stosowałam, z mniej lub bardziej zadowalającym skutkiem ale zestawienie tego wszystkiego na raz brzmi ciekawie! Po ostatniej całodniowej wędrówce w mokrym śniegu (i kiepskiej impregnacji) stwierdziłam, że mam stanowczo dość. Zaraz skoczę do apteki po ten olej 😉

    1. Coś za coś. Na pewno ograniczamy w ten sposób właściwości oddychające buta, bo wierzchnią warstwą (tłuszcz + wosk) częściowo zatykamy pory. Dlatego nie stosuję wosku w lecie, tylko na zimowe warunki. Osobiście nie odczuwam spadku oddychalności buta. Za to solidny spadek przemakalności. Po takiej impregnacji jest po prostu sucho w środku, a to dla mnie jest najważniejsze, szczególnie podczas długich wędrówek.

        1. Buty z goretexem kosztują znacznie więcej niż bez. Goretex się starzeje, pęka, po jakimś czasie przepuszcza wodę. Co wtedy? Najlepiej wyrzucić i kupić nowe 😉 Można też zastosować bzdurną metodę i korzystać z nich jeszcze przez kilka lat 🙂

  4. Buty z techniczną membraną po wyżej opisanych czynnościach tracą właściwości. Zatykasz pory w skórze i uniemożliwiasz im oddychanie. Buty owszem nie przemokną, ale również nie odprowadzą wilgoci na zewnątrz. Głupota kupować buty z membranami za grube pieniądze po czym zatkac je olejem. Ja podczas dłuższych wędrówek w niesprzyjających warunkach używam codziennie impregnaty w sprayu i buty nigdy mi nie przemokły.

    1. Dobre buty, niezależnie czy z membraną czy bez, kosztują. To prawda.
      I być może dla wielu osób to nowość, ale buty z membraną też przemakają. A jeśli już raz im się to zdarzy, będą przemakać regularnie. Wtedy potrzebna jest solidna impregnacja.

  5. Tak jak bajtus1992 uzywam spray I nie mialam nigdy problemow, ale opisalas to bardzo ciekawie. Moze gdy juz przemokna 🙂 pokusze sie o Twoja metode 🙂

  6. Jak się codziennie korzysta z butów z membraną w bagnistym lub podmokłym terenie to niestety membrana nie sprawdza się wcale. A metoda opisana powyżej i owszem. Coś za coś. Lepsze 2 pary butów niż jedne prawie ciągle mokre

    1. Monika, nowych butów, w większości przypadków, nie ma potrzeby impregnować. Dobre buty są fabrycznie zaimpregnowane i ta impregnacja w zupełności wystarcza na jeden sezon. Jak poczujesz, że zaczynają puszczać wodę, wtedy sięgnij po metodę tłuszczową.

  7. Świetny wpis! Dziękuję. Po ostatnim wyjściu w śnieg w Bieszczadach, na pewno zastosuję Twój sposób! Uwielbiam takie „zwykłe” rozwiązania!, ale nienawidzę mokrych stóp.:)

  8. Świetny wpis, bardzo praktyczny. Czy ta impregnacja nadaje się również do innych rodzajów butów? Mam na myśli skórę na zwykłych zimowych butach czy półbutach.

  9. Najlepsze są tłuszcze wytopione ze zwierząt zapadających w sen zimowy. W polskich warunkach tylko z borsuka, ale w Gorganach można dostać też niedźwiedzi, w różnych innych górach na przykład z świstaków, susłów, surków itd. Taki tłuszcz, z tkanki tłuszczowej brunatnej – a nie żółtej, jak niezasypiających na zimę – łączy zalety tłuszczu płynnego i stałego jednocześnie!!!

  10. z tego co widzę, butki są z nubuku i pewnie posiadają MEMBRANĘ. bez złośliwości a ze sporym zdziwieniem patrzę na te wszystkie czynności i zastanawiam się po co to wszystko?? na co ten mocno krzepnący na chłodzie i zwiększający swoją objętość wosk? jeżeli membrana trzyma wystarczy crazy oil i w ostateczności impregnat w sprayu, ale żeby olej pędzlem? koledzy oczywiście, wasze buty, wasza sprawa. ale powtórzę się, po co to wszystko?

      1. kochani wszystko się zgadza, tak jak napisałem póki membrana trzyma Wasze metody są zupełnie zbędne, gdy membrana padnie wówczas nawet smalcem smarować, byleby stopy pozostały suche.

        ktoś napisał, że buty z dobrą membrana kosztują. no oczywiście, że tak! ale kto mając odrobinę wiedzy i wyobraźni będzie oszczędzać na tak elementarnej rzeczy jak buty? może od razu kupić ” buty trekkingowe” decathlon za 99pln i wymacerować je smarem czołgowym. wybaczcie, że tak marketingowo, ale zwyczajnie mocno się dziwię, gdy spod palców ludzi bądź co bądź obytych ze szlakiem i sprzętem, czytam takie rzeczy. no i po co ja głupi kupowałem mammuty z gtx, wystarczyło iść do mięsnego po smalec. powodzenia kochani i szerokości na szlaku:)

        1. Membrana nie zadziała, jeśli od góry będzie ją blokować woda… np. gdy przemoczysz skórzaną wyściółkę. Dobrze jest więc ją zaimpregnować – olej jest do tego najlepszy ale jak zaznaczyłeś, trzeba uważać, bo w zależności od stopnia penetracji, może przytkać membranę. Są jednak oleje do konserwacji nubuku, do stosowania z membranami.
          Powyższa metoda konserwacji i impregnacji najlepiej sprawdzi się w obuwiu w pełni skórzanym, bez membrany.
          Sam właśnie kończę przygotowywać swoje buty (środek ze skóry anilinowej, na wierzchu nubuk) do sezonu. Poprzedni właściciel je woskował, więc musiałem się najpierw go pozbyć (gumka do nubuku/zamszu się bardzo dobrze sprawdziła – myślę, że na razie Renomat czy mydło sobie odpuszczę). Potraktuję je na razie Crazy Oil a nawierzch zwykły impregnat w spray’u – po górach chodzę w ładną pogodę w okresie od późnej wiosny do wczesnej jesieni, więc potrzebuję się tylko zabezpieczyć przed niespodziewanymi przelotnymi opadami.

  11. Świetny poradnik. My swego czasu testowaliśmy impregnat polecany przez Panią Gadżet w TV – okazało się, że w telewizji wszystko wychodzi a w rzeczywistości…

  12. Zastanawiam się czy można coś podobnego zastosować do moich olangow z weluru, niby posiada membranę ale wczoraj przemokly po godzinnym spacerze po lesie.

  13. Witam
    Bardzo zainteresował mnie sposób impregnacji obuwia na Państwa stronie.
    Czy mógłbym prosić o podanie konkretnych kosmetyków ( olej, tłuszcz,wosk)?
    Z góry dziękuję.

  14. Czy próbowałaś swojego sposobu na chodzenie po torfowiskach? I impregnowałem buty woskiem na gorąco, choć nigdy tak wielowarstwowo jak twój sposób, ale w szkockim torfie w kilka godzin impregnacja przestawała działać. Czasem godzina…

  15. Wartościowy poradnik, jednak stwierdzenia jakoby profesjonalni turyści oszczedzali na obuwiu brzmią trochę jak jakiś żart. Buty dla piechura to podstawa i tu warto naprawdę wydać raz na kilka lat kilka stów, nie wierzę że ludzi jeżdżących w góry na to nie stać. To i tak jedna z najtańszych form aktywności, tańszy jest chyba tylko bieg. W takim kolarstwie dobre koła potrafią kosztować więcej niż cały profesjonalny ekwipunek piechura. Na butach wiec nie oszczędzamy, przecież to nasze stopy odwalaja całą robotę!

  16. Natalia bardzo dziękuję za Twój wpis i ciekawe informacje. Zawsze dziwi mnie gdy po tak przydatnych poradach jak Twoje pojawiają się wpisy filozofów sceptyków , którym to nic nie pasuje a ich głosy nic nie wnoszą do dyskusji. Można kupować spraye a można ruszyć głową albo zapytać doświadczonych ludzi. Ja mam trzy pary butów, wszystkie z Goretexem , Kaiteki, Trezety i Garmonty. Dwie pierwsze pary mają podeszwy Vibram , Garmonty Skywalk. Garmonty były ładne i w moim ulubionym niebieskim kolorze ale są kiepskie a podeszwa ślizga się niebezpiecznie więc ich nie polecam. Buty mają powyżej 7 lat a zabezpieczam je ostatnie dwa lata tłuszczem do skór Protexol firmy Bufalo ok 10 zł za 75 ml. Wcześniej robiłem to jeszcze skuteczniej sadłem z borsuka , który można było kupić u braci Ukraińców na bazarach w Przemyślu i w Rzeszowie. Pomysł nie był mój tylko przyszywanego wujka , który wojnę spędził na Syberii i tą metodę mocno rekomendował. Oczywiście tłuszcz nakładam na buty już wyczyszczone i wysuszone. W Tybecie spotkałem inżyniera z Nowej Zelandii który chodził w butach z metalowymi noskami takimi typu BHP jakie dostaje się w pracy na stanowiskach robotniczych i w tych butach zwiedził dosłownie pół świata a smarował je olejem roślinnym. Na tym kończę i pozdrawiam. Mam dysleksję i dysgrafię więc uwagi o ewentualnych błędach będą niestosowne. Piotr Viva

  17. po ostatniej wycieczce na krokusy, moje stare, super buty poddały się w mokrym śniegu.
    planuje zastosować Twoją metodę. szukam sobie produktów po necie i mam problem z tłuszczem (znajduje sklepy gdzie nie ma tłuszczu tylko smary), czy to to samo co smar do skóry? a może smar będzie jeszcze dopełnieniem Twojego sposobu pielęgnacji. Czy masz jakieś doświadczenie w tej kwestii?

  18. Witam,
    czy taki sposób impregnacji może być równiez stosowany wobec butów z membraną gore-tex? Konkretnie na myśli mam Salomon Quest 4D GTX Forces
    Z wyrazami szacunku,
    Kimura

  19. impregnacja z użyciem tłuszczy czy olejów przede wszystkim działa głęboko w skórze buta przenikając do jej głębszych warstw,a ochrona jest trwalsza w czasie i bardziej skuteczna przy intensywnym użytkowaniu obuwia
    impregnat w sprayu chociaż super wygodny w aplikacji działa tylko powierzchniowo, przylega tylko do najbardziej zewnętrznej warstwy, na dodatek producenci sami zwracają uwagę na to, że skuteczne nałożenie środka powinno trwać tylko kilka sekund, czyli jego warstwa nie może być „gruba”
    dlatego taki środek szybko się zużywa, ulatnia się pod wpływem działania czynników zewnętrznych lub po prostu wyciera, zwłaszcza w miejscach buta, które najbardziej pracują – rozciągają się i zginają
    podejrzewam, że impregnaty w sprayu typu nano protector wykorzystujące moc nano cząstek zostały wprowadzone do sprzedaży przede wszystkim z myślą o osobach, które są zainteresowane zabezpieczeniem butów używanych na codzień, kiedy nie ma czasu lub znajomości profesjonalnej impregnacji, takie rozwiązanie instant 😉 zupka z proszku też zaspokoi mały głod, na chwilę…ale na dłuższą metę nie da się na nich żyć 🙂
    a każdy doświadczony piechur wie, że jednym z czasowych kosztów jakiejkolwiek wyprawy jest też odpowiednie przygotowanie się do niej, przygotowanie obuwia musi swoje potrwać

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *