skip to Main Content
Samochodem Po Rumunii I Mołdawii. Plan Podróży I Informacje Praktyczne

O objazdówce po Rumunii marzyłam od trzech lat. W lipcu 2012 roku po raz pierwszy odwiedziłam to państwo, a dokładniej rejon Marmarosz (Maramures). Dzikie góry, puste szlaki, stada pasących się koni, krów i owiec na połoninach, uśmiechnięci, otwarci i pomocni ludzie, ubrani w tradycyjne stroje ludowe. Takie mam wspomnienia z tamtej wycieczki. To wtedy zakiełkowała w mojej głowie myśl o powrocie do Rumunii i zobaczeniu większego jej kawałka. Rok temu, po powrocie z objazdówki po Chorwacji i Bośni, podzieliłam się z Maćkiem moim pomysłem. I w ten oto sposób spędziliśmy trzy tygodnie przemierzając Rumunię wzdłuż i wszerz.

Poniżej znajdziecie plan naszego przejazdu i garść praktycznych informacji. Wrażenia z poszczególnych miejsc będę opisywać w osobnych postach.

Przebieg naszej trasy

Termin: 6-25.07.2015
Środek transportu: samochód osobowy, sedan
Ilość kilometrów na liczniku: 4383 km
Noclegi: w hostelach, pod namiotem na kempingach i na dziko, w prywatnych kwaterach, w gościnie

DZIEŃ 1: Rzeszów – Satu Mare – Sapanta
DZIEŃ 2: Sapanta – Sighetu Marmatiei – Barsana – Ieud – Przełęcz Prislop – Monastyr Moldovita (Vatra Moldovitei) – Monastyr Voronet  – Kaczyka
DZIEŃ 3: Kaczyka – Sucevita – Radauti – Suceava – Targu Neamt – Iasi
DZIEŃ 4: Iasi – Kiszyniów
DZIEŃ 5: Kiszyniów – Stare Orhei – winnica Cricova – Kiszyniów
DZIEŃ 6: Kiszyniów – Comrat – Besalma
DZIEŃ 7: Besalma – Cahul – Galati – Tulcea – Murighiol
DZIEŃ 8: Murighiol – Tulcea – Babadag – Enisala – Histria – Mamaia
DZIEŃ 9: Mamaia – Constanta – Costinesti – Neptun
DZIEŃ 10: Neptun – Olimp
DZIEŃ 11: Olimp – Mangalia – Slobozia – Bukareszt
DZIEŃ 12: Bukareszt
DZIEŃ 13: Bukareszt – Berca – zamek Peles – Brasov
DZIEŃ 14: Brasov
DZIEŃ 15: Brasov – góry Bucegi – Brasov
DZIEŃ 16: Brasov – Viscri – Sighisoara
DZIEŃ 17: Sighisoara – Sibiu – trasa transfogaraska – Curtea de Arges
DZIEŃ 18: Curtea de Arges – trasa transalpina – Lugoj
DZIEŃ 19: Lugoj – Timisoara
DZIEŃ 20: Timisoara – Tokaj – Rzeszów

Stan dróg w Rumunii i Mołdawii

Przygotowując się do podróży, czytaliśmy wiele różnych opinii na temat dróg w Rumunii i Mołdawii, większość nie należała do pozytywnych. Jednak w miarę przybywania kilometrów na liczniku, nasze zaskoczenie rosło. Znaczną większość dróg, którymi się poruszaliśmy oceniamy na piątkę! Zdarzyło się kilka krótkich odcinków z dziurawą nawierzchnią, szutrem lub pofałdowanym asfaltem, ale był to naprawdę niewielki odsetek. Pamiętając sytuację sprzed trzech lat, mogę śmiało powiedzieć, że dużo się zmieniło w Rumunii na plus.

Znaleźliśmy na forum scyscrapercity.com mapę stanu dróg aktualizowaną na bieżąco przez użytkowników. Obrazek można pobrać na swój telefon i kontrolować sytuację planując dalszą trasę. Korzystaliśmy z tego udogodnienia bardzo często.
Rumunia – http://www.skyscrapercity.com/showthread.php?t=1381215
Mołdawia – http://www.skyscrapercity.com/showthread.php?t=1738438

Winiety, ubezpieczenie, opłaty dodatkowe

Poruszając się samochodem po Rumunii i Mołdawii masz obowiązek posiadania winiety. Obejmuje ona wszystkie drogi, nie tylko autostrady. Winietę możesz kupić na stacjach benzynowych, przez internet, a także na przejściach granicznych Rumunia – Mołdawia.

Koszt miesięcznej winiety w Rumunii: 7 Euro
Koszt tygodniowej winiety w Rumunii: 3 Euro
Koszt tygodniowej winiety w Mołdawii: 4 Euro

Większość polis OC nie obejmuje Mołdawii, dlatego potrzebna Ci będzie zielona karta, którą bez problemu wyrobisz w swoim towarzystwie ubezpieczeniowym za niewielką dopłatą lub nawet bezpłatnie.

Z dodatkowym kosztem wiąże się przekroczenie Dunaju w Rumunii. W zależności od miejsca, możesz to zrobić promem lub mostem. Obydwie opcje są płatne.
Prom Galati – Bratianu: 20 RON / samochód z kierowcą + 1.5 RON za pasażera
Most na autostradzie A2 Fetesti – Cernavoda – 13 RON

Przykładowe ceny w Rumunii

Zupa w restauracji: 9-14 RON
Piwo w knajpie: 5-8 RON
Lemoniada: 6-11 RON / 0,5l
Coffee americano: 3-7 RON
Covrigi (odpowiednik naszej drożdżówki, skrzyżowanej z obwarzankiem): 2 RON
Lunch menu: 15 – 22 RON
Arbuz: 1-1,5 RON / kg
Nocleg w hostelu: 40-45 RON/os.
Nocleg w pensjonacie: 80-100 RON / pokój

Jeśli chodzi o bazę noclegów, to booking.com jest słabym źródłem informacji w Rumunii. Nam najtańsze noclegi udawało się znaleźć za pomocą porównywarki ofert hotelscombined.com lub na miejscu, pytając o wolne pokoje. Niczego wcześniej nie rezerwowaliśmy.

Za noclegi na campingach płaciliśmy od 20 do 60 RON / noc.

Ceny artykułów spożywczych w sklepach w Rumunii są ok. 10% niższe niż w Polsce. W Mołdawii jest jeszcze taniej.

Paliwo w Rumunii jest droższe od polskiego o ok. 10%. Bardzo tanie paliwo kupisz w Mołdawii – benzyna 95 kosztowała ok. 3,60 zł/litr. Jeśli masz więc dodatkowy kanister, warto go tam napełnić.

Planujesz wycieczkę do Rumunii i Mołdawii? Sprawdź pozostałe wpisy z tej kategorii.
Znajdziesz tam więcej treści, które mogą Cię zainteresować.

Ten wpis ma 52 komentarzy
    1. Ja również poproszę o informację o Mołdawii, wybieramy się tam pod koniec sierpnia, a wiec mam jeszcze trochę czasu 🙂 Jak wygląda przekraczanie granicy pomiedzy Rumunia a Mołdawią tzn. jakie sa opłat oprocz winiet? winiete kupuje sie juz po mołdawskiej stronie czy rumuńskiej, rozumiem, że na stacji paliw? Jak wyglada przeprawa promowa pomiedzy Galati a Bratianu? Są tam po prostu jakies bramki? Jeżeli bedziesz miala czas to dzieki za odpowiedzi, a jezeli nie to poczekam na Twoja relacje

      1. Jarek, na granicy bardzo pilnują winiety. Nie wpuszczą Cię do Mołdawii jeśli nie będziesz miał winiety. Na szczęście można kupić na przejściu granicznym – my tak zrobiliśmy. Poza tym nie było żadnych dodatkowych opłat, granicę w obie strony przekroczyliśmy szybko i bezproblemowo. Jeśli chodzi o prom, to kupujesz bilet w kiosku tuż przed wjazdem na prom, a następnie wjeżdżasz na pokład. Przy wjeździe obsługa kontroluje bilety. Cała przeprawa trwa kilkanaście minut.

        1. Czyli widze ze informacje ze strony ambasady w Kiszyniowie po prostu sa nieaktualne?

          INFORMACJE DLA KIEROWCÓW. Międzynarodowe prawo jazdy nie jest wymagane. W przypadku wjazdu samochodem pobierane są następujące opłaty:
          opłata ekologiczna: samochody osobowe na 24 godz. – ok. 1,5 EUR, na 15 dni – ok. 2 EUR),

    2. Witam kilka slow o Rumunii.Ja tam bylem w 2013 roku. Ładnie te bajeczki piszecie jak tam jest? Tylko trzeba umieć zdrowy rozsądek odróżnić od głupoty.Macie chociaż jakom wiedze na temat historii Rumunii.To ma być unia europejska i 21 wiek
      bieda wszak panująca , ciemnota i zacofanie.Na wsiach czas stanoł 70 lat temu a dokładnie 8 maja 1945 roku jak Trzecia Rzesza
      padła i tak trwa to po dzień dzisiejszy.Jak by nastąpiła awaria auta to kto ci to tam by naprawił jeśli holowanie nie wchodzi w grę.
      A nocom strach jest jechać wsiami zaszczucie wszech panujące.

      1. Bzdury kompletne. Twoja opinia bazuje najwyraźniej na stereotypach, nie mających wiele wspólnego z obecną rzeczywistością. Ani w Rumunii, ani w Mołdawii nie spotkała nas żadna, absolutnie żadna przykrość. Ludzie byli skorzy do pomocy i otwarci. Zaliczyliśmy awarię samochodu, ale wizyta w pierwszym napotkanym zakładzie mechanicznym pomogła. Jeździliśmy wioskami, także nocą, spaliśmy pod namiotami na dziko… i naprawdę nie wiem o czym Ty piszesz. Jaka ciemnota? Jakie zacofanie? Okej, obydwa te kraje są biedniejsze niż pozostałe kraje europejskie, co widać, szczególnie na wsiach, ale poza tym, niewiele się różnią od pozostałej części Europy.

        1. Witam.Te przechwałki ludzi gdzie byli co widzieli nierobią na mnie wrażenia i te bajeczne historie.Powiedz mi czy
          fajnie sie podziwia czyjąś biede i zacofanie.Jak by ci tam Natalia przyszło mieszkać i żyć w Rumunii to szybko byś
          zmieniła zdanie i po tygodniu byś wróciła do domu do rodziców.Ludzie tam robią i niestać ich na wiele bieda bezrobocie
          robi swoje.Nastąpiła totalna degrengolada obyczajów w Rumunii.Jak by nie zachodnie firmy i koncerny pobudowały
          fabryki,stacje paliwowe supermarkety i biurowce itp. w Bukareszcie to tam by nic po dzień dzisiejszy nie było.Lata komuny zniszczyły Rumunie i całą Europe środkową.Ja tam niepojechałem podziwiać tylko widoków ale zobaczyć jak
          wyglądał sojusznik trzeciej Rzeszy i jakom cene musiał zapłacić za walke z ZSRR. TOBIE daje rade przed kolejnym wyjazdem poczytaj o historii danego miejsca i potem dyskutuj bo pozory mylą a ludzie ubarwiają wszystko.
          Młodzi Rumunii potrafią dość czensto pokazywać tylko fakju a te miasta ich to totalna ruina i rozsypka.

          1. Znam osoby, które przeprowadziły się z Polski do Rumunii, choć tutaj czekała ich nie byle jaka przyszłość. Wydaje mi się więc, że jednak ciut przesadzasz. Oczywiście, że w krajach wschodniej Europy panuje większa bieda niż na zachodzie, ale czy z tego powodu mamy tam nie jeździć? Albo jeździć i tylko narzekać jak jest źle? Mamy zamknąć oczy, by nie widzieć piękna i wspaniałych, wartościowych, przyjaznych ludzi? Albo widzieć, ale o tym nie pisać? Tylko w imię czego? W imię pielęgnacji stereotypów? Bzdura. Rumunia i Mołdawia są przepięknymi krajami, bardzo zróżnicowanymi i urozmaiconymi kulturowo. Ludzie których spotkaliśmy na naszej drodze okazali nam serce. Takich ludzi nie spotyka się już na zachodzie, albo raczej powinnam powiedzieć, że spotkać ich jest dużo trudniej.

          2. Witam nikt nikomu nie broni jeżdzić nigdzie.W każdym kraju są miejsca godne zobaczenia.Ja nie bazuje na stereotypach mam swoje doświadczenia.Szanuje cie za to ze masz odmienne zdanie i fajnie bo dyskusja się toczy.Zgadzam się z tobą NATALIA że na zachodzie czy w Polsce ludzie nie są już tak życzliwi i nie podchodzą z sercem a z resztą w Polsce ludzie a zwłaszcza młodzi niewiedzą co to jest: Honor,Dyscyplina,Odpowiedzialność,Godność,Wstyd?Upodlają się dla paru miedziaków.Teraz trwa swoisty wyścig szczurów.Jeden przed drugim ten ma więcej a ten mniej,ten bogatszy bo więcej nakradł a ten biedniejszy i pogoń za kasom w najlepsze trwa.Wiesz jaka jest różnica między Polską a Rumunią Taka że Rumunii podjęli rozsądną decyzje w latach 40 a Polacy się zawierzyli Francji i masońskiej Anglii i Ameryce którzy nas czyli Polske wyfrajerowali w pięknym stylu. I RUMUNIA na kredytach nie sto i może spokojnie spać .A WSIE POLSKIE I MIASTA to jeden wielki kredyt ludzie przez chwile uwierzyli ze są bogaci i od tych kredytów się tu ludziom zwłaszcza młodym totalnie we łbie się pomieszało.A propo mam na imię DAREK mieszkam na wsi w okolicach Wadowic.W wolnym czasie dużo jeżdze po górach Polskich i Słowackich typu Tatry Beskid Makowski Żywiecki itd bo mam stosunkowo niedalekie odległośći i sporo wendruje po lasach w poszukiwaniu historii i bunkrów poniemieckich.Traktuje to wszystko jako odszkocznie od tego wyśćigu szczurów w którym nie biore udziału i żyje swoim rytmem.A na twojego bloga natrafiłem tylko przypadkiem.Ja nieprowadze takiego forum bo niemam na to czasu i tyle????????????

        2. Mogę się podzielić wiedzą z tobą Natalia na temat zamków Rumunskich bo byłem w tych najsłynniejszych.
          Zamek Peles a właściwie pałac pienkne wnetrza bogato zdobione w drewno l kamien Inkrustacje intarsje godny samych królów ale zgoda na fotografowanie wnętrz pałacu czy filmowanie kosztuje równowartosć 100zł.
          Natomiast zamek Bran niema nic wspolnego z Wladem Palownikiem Przysłowiowym wampire Drakulom bo Wlad nie był w Branie nigdy.To jest historia na przyciongniencie turystów z wlaszcza w porze wakacyjnej jest taki nawał turustów z krajów europejskich że nie idzie sie tam w środku obrócić ani zrobić fotki.A w srodku troche starych mebli broni i zbroi.
          Zamek w Hunedoary widok na okoliczne miasto o tej nazwie troche gablot z starociami lochy z salom tortur i z wielka sala tronowa.A pozatym w tym miecie można podziwiac upadek huty żelaza która czasy świetności ma za sobą z
          siedmiu pieców siemensowsko- martenowskich przy życiu pozostał jeden niegdys to był najwienkszy kombinat w Rumunii.
          Ruiny zamku w POENARI to jest prawdziwy zamek Drakuli nad pięknym urwiskiem w dół ze 100metrów.Rozpośćierają sie zniego piękne widoki na sosze transfongalskom i okoliczne góry.Według legendy pod czas oblężenia tureckiego żona Wlada Palownika(Drakuli) żuciła sie w przepaść.Gdy Wlad powrocił i to co zastał z rozpaczy po stracie żony przemienił sie w wampira.Uważam że to są najpiekniejsze ruiny zamku w Rumunii owiane aurą tajemnicy i magii.Godny polecenia i uwagii.Chodz bardzo ucierpiał przez naturei pare lat temu cała ściana sie osunęła ze zbocza w dół.

          1. pasjonata historii gór i krajów. Weź się człowieku naucz pisać, bo żal Cię czytać. Twoja wiedza może być brana za gówno już na wstępie, bo jaką wiedzę i pojęcie może mieć człowiek, który pisze gorzej, niż mój 12 letni syn…
            Żenujący poziom odbioru rzeczywistości i pojęcia o czerpaniu z podróży, jak i brak umiejętności przelewania słów na klawiaturę, klasyfikuje Twoje zdanie na jakikolwiek temat, na poziomie bagna. Nie ma Cię co czytać…

      2. Kompletne bzdury. Pierwszy raz w Rumunii na wycieczce samochodowej byłem w 2011 roku i absolutnie nie zetknąłem się tam z jakąś ciemnotą i panującą biedą. Aktualnie jeżdżę tam praktycznie rok w rok, gdyż tak bardzo podoba mi się ten kraj, atmosfera tam panująca oraz życzliwość ludzi. Oczywiście, że są jeszcze niektóre strasznie zacofane malutkie wsie, ale w którym Państwie ich nie ma??? Jednak mimo to, wystarczy się w takiej wiosce zatrzymać samochodem i zapytać o drogę lub jakiś nocleg 1 osoby, aby po 15 minutach śpieszyła Ci na pomoc cała wioska. Tak, tak, awaria samochodu, mnie ludzie furmanką do warsztatu podwozili. Co Wy na to? Co więcej, obecnie warsztatów samochodowych jak i myjni samochodowych jest tam na pęczki, praktycznie w każdej małej wiosce są ze 2.

        Ludzie nie mylić Romów z Rumunami, Romowie to społeczność cygańska, której defakto jest podobno najwięcej w Rumunii (aczkolwiek ja ich tam nie spotkałem), a sami Rumuni bardzo ich nie lubią!!!

      3. Ty pasjonata od siedmiu boleści.Dla ciebie czas się zatrzymał ale gdzieś w okresie 4 klasy podstawówki,kiedy to trzeba bylo uczyć sie języka polskiego.Ciemnote to reprezentujesz ty ale wobec naszego języka.Szybciutko po słownik ortograficzny i uzupełniaj braki miernoto.

    1. Agnieszka w tym roku jedziemy do Rumunii po raz czwarty i tak mysle ze aby ja zobaczyc tak ogolnie to potrzebne sa jeszcze 2 wyjazdy 2 tygodniowe, piekny kraj, warto

  1. Wspaniała podróż Również w sierpniu wybieram się do Rumuni. Prosiłbym o jakieś informacje nt. jak wygląda sprawa nocowania na dziko? Wiadomo że w mniejszych miejscowościach nie ma problemu ze znalezieniem miejsca na taki nocleg a jak to wygląda np. w takim Brasovie?

    Wybieram się również w góry Bucegi. Plan zakłada przejście od Sinai do Bran lub Sinai – Omu- Busteni. Którą część gór odwiedziliście? Jak wygląda sprawa z tymi psami pasterskimi? – gdziekolwiek szukam informacji to wszędzie przestrzegają

    1. Spędziliśmy trzy noce pod Braszowem na dziko, pod namiotem. Obszerniej będę o tym pisać za kilka dni. Znaleźliśmy świetne miejsce z czystą źródlaną wodą, strumieniem i lasem tuż obok. Zobacz sobie – tutaj opublikowałam zdjęcia tego miejsca https://www.facebook.com/biegunwschodni/posts/726978840761355
      Jeśli chodzi o psy pasterskie, to daleka jestem od negowania tego o czym piszą na forach, gdyż moim kolegom zdarzyło się kilka nieprzyjemnych sytuacji, byli atakowani przez takie psy. Ja trafiałam jedynie na te sympatyczne i przymilające się. W Rumunii nie tylko psy są groźne. Tam jest znacznie więcej niedźwiedzi niż w Polsce i to zaczyna być duży, bardzo duży problem. Zdarzyło się nawet, że przyjechała nas ostrzec Żandarmeria – właśnie tam pod Braszowem.

    2. Lukas

      Jeżdże do Rumunii od 3 lat, w wiekszosci przypadków nocuje na dziko – z tym, że ja śpie w samochodzie, z tyłu po prostu klade materac piankowy (180×90 cm). Jest to moim zdaniem bezpieczniejsze spanie niz rozbijanie namiotu (chyba ze jestes w górach). Ogólnie mówiąc unikasz duzych miast, ja zawsze odjezdzalem co najmniej kilka km od duzego miasta czy pobliskiej wsi dlaczego? bo najbezpieczniej jest tam gdzie nie ma ludzi, w jakim kraju bys nie byl to ta zasada obowiazuje. Wyglada to tak ze pod wieczor szukalem miejsca na nocleg po prostu odbijajac z glownej drogi w boczną – nad rzeką, na wzniesieniu, na polu kukurydzy itd ip. Jezeli idzie o nocowagnie pod namiotem w górach to mozesz wszedzie – w Rumunii jest 6 tys niedzwiedzi ale poki co zadnego nie spotkalem 😉 Co do psow pasterskich to mialem z nimi kilka razy stycznosc gdy biegły obok stada owiec – nie byly agresywne ale tez nie zblizalem sie do stada. Jak pierwszy raz jechalem do Rumunii to zakupilem petardy hukowe to z tego co czytalem najlepsza bron na psy pasterskie, ale do chiwli obecnej nie mialem powodow jej uzywac. Tu masz linka do mojej pierwszej podrozy do Rumunii gdzie wszystkie noclegi wybieralismy na dziko: https://www.youtube.com/watch?v=_lCnWdSY1i4

  2. Jeżeli idzie o LPG to moim zdaniem (3x w Rumunii) najlepszy gaz jest na Lukoilu, a zarazem najtanszy. Jezeli ktos zna Lukoil z Polski to w Rumunii po zatankowaniu na Lukoilu auto idzie jak burza… aktualne ceny sa dostepne na stronie: http://www.lukoil.ro/ Tam nalezy wejsc wybrac mape, wybrac okreg i rodzaj paliwa. Stacje z LPG są dość powszechne, jednak w połnocnej Rumunii i obszarach typowo gorskich moze sie zdarzyc ze nie bedzie mozliwosci zatankowac przez 300 km, dlatego warto po prostu tankowac jezeli nadarza sie okazja. Przyłacze do tankowania LPG jest identyczny jak w Polsce dlatego nie potrzeba dodatkownych koncówek, Najdrozsze LPG jest na OMV.

  3. W Rumunii mieliśmy problem. Niewiele stacji paliwowych posiada gaz. Poza tym wszystko ok. Bywałem w Rumunii zawsze jako pasażer również i tego roku. Teraz czytam o winietach i zapomnieliśmy 🙂

    1. W jakim regionie byliscie ze malo stacji posiada LPG? Jezdze i nie bardzo widze aby malo stacji mialo LPG

  4. Zrobiliśmy kilka lat temu bardzo podobną trasę, tylko że pojechaliśmy jeszcze do Odessy. Przypomniałaś mi, jak fajnie było i chętnie pojechałabym raz jeszcze 😉

  5. Wow, dopiero wróciliście! To jest dokładnie to, co zawsze chciałem zrobić, autem po Rumunii! Zazdroszczę tego wyjazdu, a w przypadku podobnych planów będę wracać po porady!

  6. Kurczę, Rumunia nie jest szczególnie wysoko na mojej liście krajów do odwiedzenia, ale kiedyś bym się tam wybrała. Pamiętam jak pracowałam w Bułgarii i mieliśmy trochę osób, które na wakacje przyjeżdżały samochodem przez Rumunię to wszyscy mowili, że nie taki diabeł straszny – Rumunia miała wtedy opinię jakiegoś masakrycznego miejsca pod względem jazdy własnym autem.

  7. Witam. Czy na granicy mołdawskiej deklarowaliście np. posiadanie aparatu (zakładam po zdjęciach, że macie lustrzankę 😉 )? Pytam, bo na stronie MSZ piszą, iż należy to robić.

  8. Jedziemy w czwórkę skodą fabią 1 do Rumunii w Karpaty, ale nie żeby zaliczać kolejne szczyty i przełęcze tylko coby użyć urlopu (wiadomo że czerwiec – sierpień już od dawna zajęte terminy), pobyć w cieniu takich a nie innych gór, pooddychać innym powietrzem i nałapać trochę klimatu i materii. Fajnie się czyta powyższe komentarze, choć dotyczą one głównie objazdówek i jazdy raczej po miastach i większych skupiskach cywilizacji. Chcę jednak zapytać, do jakiego miasta najlepiej dojechać żeby zacząć spacerowanie u stóp Karpat. Taka przyjemna łazęga, od czasu do czasu jakieś mniejsze / większe stężenie ludzi. Tak, wiem, dowiem się tego z książek, przewodników, atlasu, internetów . Ciekawy jednak jestem też Waszego zdania.

  9. Ile głosów tyle samo opinii jednym czas w Rumuni zatrzymał się na roku 1945 innym to ciut nie „Niemcy” Moim zdaniem dopóki samemu się nie pojedzie i nie zobaczy na własne oczy to się nie dowie.

  10. Super opisy i świetne zdjęcia; ) my w tym roku jedziemy pierwszy raz, zainteresowała mnie wieża Eiffla, czy mogłabyś podać nazwę miejscowości gdzie się znajduje? Pozdrawiam Alicja

  11. ależ mnie rozbawił ten gość co pisać nie potrafi.Ja w Rumunii byłem pierwszy raz w 1976r na rowerze dotarłem do Bukaresztu. Jutro wyjeżdżam po 40 latach odwiedzić ;;stare śmieci ; Rumunia jest piękna i ludzie wspaniali tyle , krótko i na temat.

  12. ostatnio kupiłem 2osiową przyczepę kempingową i mam pytanie – jakiego haka holowniczego używacie? w internecie panuje opinia, że najlepszy jest hak Westfalia, jakiego Wy używacie? wolę zweryfikować to, co przeczytałem przed zakupem, pozdrawiam

  13. Świetne zdjęcia. Od dawna marzy mi się podróż po Rumunii. Do tej pory podróżowałam w ten sposób raczej tylko po Polsce. Ostatnio udało mi się odwiedzić tereny Jeziora Żywieckiego. Plan był taki, że śpimy w namiocie, ale, jak to w podróży, musiało stać się coś niespodziewanego i nam się zepsuł 😀 Skończyło się na panicznym wyszukiwaniu w telefonie tracącym zasięg „jezioro żywieckie noclegi” 😀

  14. Cześć. Ja po przeczytaniu waszych relacji, namyslilam się i z 2 dzieci mężem wyjechałem w sierpniu 2016 do Rumuni, ze szczególnym zainteresowaniem zwiedzaniem transylwanii, a docelowo odpoczynkiem nad cieplutkim morzem czarnym.
    Moje zdanie: ludzie super gościnnii, bezinteresowni, kraj przepiękny już takich niebedzie (uwielbienie dla zachód, wciągnie wszystkich).
    drogi koszmar, Rumunii niepotrafia jeździć autami! na 3 -go to norma, policji musieliśmy dać zarobić (nieprzekroczylismy prędkości ale kłócić się w szczerym polu niebedziemy, więc 250 leji zapłaciliśmy).
    Ale było warto))))
    , małe miasteczka, zaczarowane miejsca i ich gościnni mieszkańcy..polecam ps.bylismy pod namiotem i mieliśmy poczucie że jest bezpieczniej niż w Polsce)

  15. Witam, nigdy nie byłem w Rumunii i po przeczytaniu komentarzy nabrałem ochoty. Dlatego z żoną i dwoma znajomymi wybieramy się do Bukaresztu samochodem na 4 dni w listopadzie, przy okazji wstępując na mecz Rumunia-Polska. Co do stanu dróg opinie są różne, (niczego innego się nie spodziewałem) natomiast zaczyna nurtować mnie inna sprawa, mianowicie czy posiadacie może informację nt. zimy w tamtejszych górach. W Zakopanym śnieg leży już od paru tygodni, a ja zastanawiam się jak jest w tamtejszych górach o tej porze roku. W listopadzie to i w Polsce przydadzą się „zimówki”, ale czy może wiecie jakie zimy panują w Rumunii o tej porze roku? Każda informacja będzie dla mnie bardzo ważna.

  16. Bardzo przydatne informacje! Już od kilku lat pragnę wybrać się w tamte strony. Nie jest to co prawda najpopularniejszy kierunek turystyczny, ale wiele osób nie zdaje sobie sprawy z atrakcji jakie można tam zobaczyć + ta przepyszna kuchnia! 🙂

  17. Słyszałem, że pięknie jest w Rumunii. Przekonam się niebawem, albowiem 25.06.2017r. startuję na kilkunastodniową objazdówkę po Rumunii i Mołdawii. Zdaję sobie sprawę, że będzie to zbyt krótki wypad – no ale dobre i to. Po przyjeździe będę trochę mądrzejszy (z racji tego, że będę mógł powiedzieć, iż byłem a nie tylko słyszałem)

  18. W tym roku będę po raz 3 w Rumunii. Podróżujemy z mężem motocyklem i uważam, że jest to kraj stworzony dla motocyklistów. Zamierzamy odwiedzić rejon Bukowiny i dotrzeć nad Morze Czarne. Mnie osobiście fascynują bezdroża zarówno w Polsce jak i za granicą. Lubię poznawać nowe miejsca zwłaszcza te mniej oblegane przez turystów, a takich w Rumunii nie brakuje. Mogę polecić np. miejscowość Sovata – kurort ze słonymi jeziorami i zwiedzenie pobliskiej kopalni soli w miejscowości Praid albo podróż wzdłuż Dunaju zarówno po rumuńskiej jak i serbskiej stronie od Moldova Noua do Orsovy. Wszystkich niezdecydowanych zachęcam i gorąco polecam.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Back To Top