Jaki Plecak Turystyczny, Wyprawowy, Trekkingowy Wybrać?

Tworząc wpis o tym co zabrać na kilkudniową wędrówkę po górach, obiecałam, że sukcesywnie będę rozwijać ten temat. Trochę to trwało, ale słowa dotrzymuję. Mało tego. Ze względu na swoją, ograniczoną w tym temacie wiedzę, poprosiłam o wypowiedź niezależnego eksperta i konsultanta ds. sprzedaży w branży turystycznej i outdoorowej, posiadającego wieloletnie doświadczenie w branży. Chcesz dowiedzieć się jaki plecak turystyczny kupić? Bez sponsorów, lokowania produktu i marketingowych sztuczek? Przeczytaj ten poradnik. Od deski do deski. Warto.

Jak wybrać plecak wyprawowy radzi Grzegorz Drabik

Grzegorz Drabik

Turysta, trener sprzedaży, fotograf przyrody. Uprawia turystykę o każdej porze roku i w każdych warunkach pogodowych, w górach wysokich i tych niższych. Testuje nowe produkty turystyczne. Uważa, że sen najzdrowszy jest pod gwiazdami i przy ognisku. Zna wszystkie piosenki Stachury i Bellona. Wykształcił setki sprzedawców w sklepach sportowych w całej Polsce. Znajdziesz go na www.facebook.com/grzegorz.drabik.szkolenia

Mój pierwszy plecak turystyczny pamiętam lepiej niż pierwszą dziewczynę. Nazywał się „Alpy”, miał zewnętrzny aluminiowy stelaż, był zrobiony z czarnej grubej bawełny, która przemakała na pierwszym kapuśniaczku, miał szerokie i twarde szelki, a jego pasem biodrowym był parciany pasek zamocowany kołkami do stelaża. I żeby po pierwszym zdaniu nie być posądzonym o szowinizm, powiem tylko że użytkowanie tamtego plecaka bardziej bolało niż rozstanie z tamtą dziewczyną. A jednak wspominam go z rozrzewnieniem i łezką w oku. Bo od niego ćwierć wieku temu zaczęła się moja przygoda z turystyką.

Ten mini poradnik oparłem na moim turystycznym doświadczeniu, oraz na niezliczonych rozmowach z klientami, którym sprzedawałem plecaki, ale również na rozmowach ze sprzedawcami sprzętu turystycznego, które miałem okazje prowadzić w trakcie szkoleń sprzedażowych. W poradniku staram się nie przedstawiać prawd objawionych, lecz bardziej wskazywać kierunki, którymi warto podążać w trakcie wyboru plecaka turystycznego. Świadomie zrezygnowałem z umieszczania w tekście linków do konkretnych produktów, ponieważ uważam że nie istnieje coś takiego jak „najlepszy plecak” bądź „najlepsza firma produkująca plecaki”.

Dobierz plecak turystyczny do swoich potrzeb

Odradzam wybór plecaka turystycznego bez wcześniejszego zastanowienia się w spokoju nad swoimi oczekiwaniami, połączonego ze szczerą odpowiedzią na poniższe pytania. Oczywiście możesz pójść do sklepu, lub poszukać w Internecie, licząc że coś ciekawego wpadnie Ci w oko, a potem licząc że będziesz z niego zadowolony, jednak najczęściej kończy się to na tym, że masz „fajny z wyglądu plecak, z którym nie lubisz chodzić, a ściągnięcie go wieczorem z pleców jest najprzyjemniejszą chwilą dnia”. Zatem zapytaj sam siebie:

1. Gdzie będziesz używał plecaka?

Pytanie z pozoru łatwe, należy jednak zastanowić się nad „częstotliwością”. Być może zastanawiasz się nad dużym wyprawowym plecakiem, bo nie wykluczasz w przyszłości dużego trekkingu w wysokich górach (kupno plecaka często motywuje do ambitnego wyjazdu), jednak najczęściej wyjeżdżasz gdzieś na weekend. Stąd tylko krok do poważnej odpowiedzi na pytanie drugie.

2. Czy uważasz, że wystarczy Ci jeden plecak?

Nie ma plecaka uniwersalnego. A jeśli sprzedawca mówi Ci w sklepie, że zaraz taki zaprezentuje – zwyczajnie kłamie. Oczywiście możesz na jednodniową wycieczkę zabierać swój 60-litrowy model (bo innego nie masz), tylko po co? Może okazać się, że sam plecak będzie ważył więcej niż kurtka przeciwdeszczowa, woda i kanapki. Czy warto? Dlatego rozsądnym wyjściem jest zastanowienie się nad wyborem dwóch plecaków, jednego na jedno- lub kilkudniowe wycieczki, a drugiego na bardziej ambitne przejścia. W handlu zdarzają się plecaki z odpinaną przednią kieszenią, bądź z odpinaną górną klapą. Jedno i drugie może pełnić rolę małego podręcznego plecaka, gdy w danym momencie nie potrzebujesz większego. To może być opcja dla Ciebie, jeśli upierasz się przy jednym plecaku

3. Czy rezygnujesz z wyjścia w teren, gdy prognoza pogody jest niekorzystna?

To ważne pytanie zarówno w trakcie wyboru plecaka, jak i odzieży czy butów. Pomyśl: wstępnie wybrałeś jakiś model plecaka, podoba Ci się, jest wygodny i dobrze leży na plecach, jednak zauważyłeś, że w górnej części plecaka (takiego bez górnej klapy) jest zamek, nawet bez ochronnej patki (rozwiązanie często stosowane w mniejszych plecakach wycieczkowych). Jak myślisz, czy zamek szybko „puści”, gdy przez kilka godzin będzie padało? Uważasz, że zamki laminowane są wodoodporne przez cały okres życia produktu? Jeśli tak, to pragnę wyprowadzić Cię z błędu. Spójrz na plecak, który chcesz kupić, i zastanów się czy jego budowa powoduje, że w którymś miejscu szybciej zacznie przemakać. Plecaki zupełnie wodoszczelne to absolutna rzadkość (takie są np. plecaki LowePro na sprzęt fotograficzny), cała reszta, czyli 99,9% rynku to plecaki, które nawet nie mają klejonych szwów. Spotykamy wyjątki warte uwagi, gdzie np. podklejone są szwy w dolnej części plecaka oraz szwy w klapie, jednak to znikoma część produkcji. Wszystko powyższe jest też argumentem za zakupem pokrowca na plecak, który będzie stanowił dodatkową ochronę przed przemakaniem, bądź zastosowaniem bardziej „gospodarskich” metod, jak gruba folia. Takie pokrowce bywają w jaskrawych kolorach, co też jest argumentem za zakupem. Pamiętam słynną akcję TOPR kilka lat temu, gdy turystka zsunęła się ze szlaku i uszkodziła nogę. Nie była w stanie się poruszać, krzyków nikt nie słyszał, pozostało jej tylko siedzieć i czekać, aż ktoś ją zauważy, a zmierzch nadchodził szybko. Pomyślała, że zacznie machać czymś jaskrawym, żeby przyciągnąć uwagę ludzi, którzy byli na sąsiednim grzbiecie. Pech chciał, że niczego nie miała… aż wreszcie przypomniała sobie, że ma czerwony stanik! Zaczęła machać, została zauważona, historia skończyła się happy endem. Nigdy nie wiadomo, co może nam uratować życie.

4. Czego używasz na postoju? Co wyjmujesz najczęściej?

Zastanów się, co wyciągasz z plecaka na postoju. Wodę? Polar, żeby się nie wychłodzić? Na każdym postoju coś zakąszasz? Zawsze wyjmujesz mapę? Siadasz na jakimś poddupniku? Fotografujesz, ale często trzymasz aparat w plecaku, a nie na szyi? Wszystkie te rzeczy powinny być dostępne bez grzebania aż po samo dno plecaka. A teraz spójrz na plecak, który chcesz wybrać i odpowiedz sam sobie, czy będziesz mógł w nim umieścić powyższe rzeczy tak, aby zawsze były pod ręką. A może czujesz się lepiej, gdy apteczka jest zawsze w górnej kieszeni? Może masz dzieci, dla których najlepszą zabawą na wycieczce jest wrzucanie kamieni lub patyków do bocznej kieszeni plecaka rodzica? Może wrzucasz do plecaka sandały lub niskie buty, i chcesz żeby były w osobnej, „brudnej” kieszeni? Odpowiedzi na te i podobne pytania skłonią Cię wyboru plecaka z większą lub mniejszą ilością zewnętrznych kieszeni, odpinanych lub nie, pełnowymiarowych lub tzw. skrzelowych. Ja na przykład bardzo cenię sobie małe kieszonki wszywane na pasie biodrowym.

5. Gdzie troczysz namiot, jeśli zabierasz go na wyjazd?

Być może masz namiot, który zgrabnie mieści się do środka plecaka. Wtedy pozostaje tylko włożyć go w takim miejscu, żeby jego ciężar nie wpływał negatywnie na kręgosłup, o czym w dalszej części poradnika. Jeśli jednak zazwyczaj troczysz namiot na zewnątrz plecaka, zwróć uwagę na możliwości zamocowania go na plecaku. Zdarzają się producenci, którzy szyjąc plecaki oszczędzają na długości troków. Najprostszym rozwiązaniem będzie, jeśli będąc w sklepie stacjonarnym poprosisz sprzedawcę o przyniesienie namiotu o podobnej wielkości do Twojego, po czym sprawdzisz osobiście jego mocowanie do plecaka, nad którym się zastanawiasz. Oczywiście na czas mierzenia plecak powinien być wypełniony, o czym w dalszej części poradnika.

6. Na czym najbardziej Ci zależy? Co jest najważniejszą dla Ciebie cechą plecaka?

Jeśli odpowiesz, że „niska cena”, to możemy od razu przejść do tych najtańszych, a potem już będziesz tylko narzekał. Zakładam, że chcesz długie lata cieszyć się plecakiem i nie myśleć nad jego wadami. Usłyszałem kiedyś piękne zdanie od klienta, któremu sprzedawałem buty turystyczne: „chcę takie buty, o których nie będę myślał w trakcie chodzenia po górach, bo chcę się skupiać na podziwianiu pięknych widoków”. Możemy to odnieść także do plecaków. Możesz oszczędzić na pojemniku na żywność albo sztućcach, jednak oszczędzania na plecaku lub butach nie polecam.

Dla mnie jedną z ważniejszych cech plecaka jest jego wodoodporność. Dlatego jednym z moich ulubionych modeli, który najczęściej zabieram na dłuższe wyprawy, jest ten, w którym znajduje się wewnętrzny worek wodoszczelny, wykonany z wyjątkowo mocnego tworzywa. Ale może Ty zwrócisz uwagę na model z dobra wentylacją, albo żelowymi poduszkami w szelkach.

7. Czy tam, gdzie będziesz chodził, są udogodnienia cywilizacyjne?

Odpowiedź ma przełożenie na wielkość plecaka, który wybierzesz. Sam często uprawiam turystykę w takich miejscach, gdzie sklep nie zdarza się codziennie, a o schronisku można zapomnieć. Więc wiem, że muszę zabrać więcej jedzenia, coś do gotowania, namiot itd., co oznacza trochę większy plecak. Ale jeśli np. zazwyczaj chodzisz „od schroniska do schroniska” – możesz wybrać plecak o mniejszej objętości.

Dopiero po zastanowieniu się nad powyższymi kwestiami, warto pójść do sklepu na pierwszy rekonesans. Pierwszy, bo mam nadzieję, że nie będziesz kupował w tym samym dniu! 🙂 Jak mawiał Drzewiec: „nic pochopnie”. Przejrzyj ofertę w kilku sklepach, zajrzyj do tych internetowych, porozmawiaj ze sprzedawcami. Poniżej wskazówki odnośnie wyboru tych sprzedawców, z którymi warto rozmawiać.

Po czym poznać, że sprzedawca ma pojęcie o plecakach turystycznych?

Zdarzają się w sklepach turystycznych świetni sprzedawcy, z którymi wchodzimy w dłuższe relacje, korzystając z ich doświadczenia i słuchając ich porad. Oprócz nich, można niekiedy (jak wszędzie) spotkać czarne owce w tym zawodzie. Jednymi z prostszych metod sprawdzenia, czy sprzedawca ma pojęcie o doborze plecaka, jest zadanie dwóch pytań:

1. Czy może mi pan/i polecić jakiś dobry plecak?

Po tym pytaniu słaby sprzedawca natychmiast zabiera nas do ściany z wyeksponowanymi plecakami, po czym pokazuje ten według niego najlepszy. Pięknie go prezentuje, opowiada o szczegółach technicznych i w ogóle jest mocno elokwentny. Jak pewnie zauważyłeś, ten sprzedawca nie zadał sobie trudu, żeby dowiedzieć się czegokolwiek o tym, jakiego właściwie plecaka potrzebujesz! Nic o Tobie nie wie, a już poleca Ci plecak, który według niego jest świetny, lub co gorsza ktoś kazał mu ich sprzedać dwadzieścia w tym tygodniu. Natomiast dobry sprzedawca na tak zadane pytanie zaczyna prowadzić z Tobą niezobowiązującą pogawędkę, w trakcie której „mimochodem” dowiaduje się o tym, jakie masz oczekiwania względem plecaka.

2. Czy może mi pan/i obciążyć plecak?

Po tym pytaniu słaby sprzedawca robi wielkie oczy, po czym idzie do kierownika zapytać o co chodzi. Dobry sprzedawca po prostu wrzuca do plecaka kilka śpiworów (do pełna) i cięższych rzeczy (w okolicy pleców), robiąc to bez trudu i bez zdziwienia, bo robił to już wcześniej setki razy, a poza tym zna prostą zasadę: „każdy plecak jest wygodny gdy jest pusty, a dopiero po obciążeniu wiesz co jest potencjalnie wart”. Gdy już dostaniesz wypełniony i obciążony plecak, mam do Ciebie wielką prośbę. Nie idź z nim do lustra, żeby zobaczyć jak leży, tylko dopasuj plecak do siebie (o tym dalej), a potem posłuchaj swojego ciała. Im dłużej, tym lepiej. Załóż plecak i spaceruj po sklepie. Pół godziny, godzinę, dłużej. Może przy okazji znajdziesz coś ciekawego 😉 Jeśli plecak gdzieś uwiera, a nie można bardziej dopasować regulując paski, pomyśl: poczułeś uwieranie po pół godzinie spaceru. Myślisz, że gdy będziesz cały dzień wędrował po górach, uwieranie będzie mniejsze czy większe? Sam sobie odpowiedz na to pytanie.

Damski plecak to nie wymysł marketingowców

Istnieją przynajmniej trzy zasadnicze różnice pomiędzy plecakiem męskim a damskim, które warto wziąć pod uwagę, jeśli jesteś kobietą i zastanawiasz się nad wyborem plecaka turystycznego. Szczególnie, gdy Twoja sylwetka jest typowo kobieca.

  • Po pierwsze, pas biodrowy w plecakach damskich jest (a przynajmniej powinien być) wszyty pod innym kątem niż w męskich. Kobiety mają szersze biodra, a pas biodrowy powinien się do tych krągłości dopasować.
  • Po drugie: szelki w plecaku damskim są zazwyczaj wszyte bliżej siebie, odpowiadając budowie kobiety, która zazwyczaj ma węższe ramiona. Panie o delikatniejszej budowie i wyjątkowo wąskich ramionach, mierząc plecaki unisex narzekają w pierwszej kolejności na szelki spadające z ramion.
  • I wreszcie po trzecie: szelki w damskim plecaku powinny być wyprofilowane w taki sposób, aby nie utrudniać noszenia plecaka kobietom z większym biustem.

Jeśli już jesteśmy przy tym temacie, to w trakcie pracy w sklepie turystycznym wiele razy widziałem, jak pani mierząca plecak zapinała pas piersiowy pod biustem. Może i jest to bardziej widowiskowe, uwierzcie mi jednak proszę, że wygodniejszym rozwiązaniem jest zapięcie pasa piersiowego ponad nim. Rzadko widuję turystów (mężczyzn i kobiety) korzystających z pasa piersiowego. Uważam, że warto go używać na przykład w trudniejszym terenie, gdy zaczynamy rękami łapać skałę, bo wtedy nabiera znaczenia balans naszego ciała, a zapięty pas piersiowy pomaga zapanować nad ciężarem plecaka i ogranicza jego „bujanie”.

Jak prawidłowo spakować plecak trekkingowy

Żył kiedyś wielki podróżnik, odkrywca nowych szlaków i niezbadanych gór, który znany był z oryginalnego sposobu pakowania wyposażenia na swoje wyprawy. Sporządzał trzy listy wyposażenia. Na pierwszej umieszczał wszystko, co wydawało mu się przydatne. Na drugiej spisywał tylko te rzeczy, które są wyjątkowo ważne. Na trzeciej zaś znajdowały się już tylko te przedmioty, które były absolutnie konieczne do przeżycia. Następnie ów podróżnik dwie pierwsze listy wyrzucał do kosza, a na trzeciej kreślił dopisek „zredukować o połowę”. W ten sposób zabierał na wyprawę rzeczywiście to, czego potrzebował.

Oczywiście nie zachęcam do rygorystycznego stosowania metody opisanej powyżej. Jednak daje ona do myślenia, gdy pakujemy swój plecak. Czy na pewno potrzebujesz dwóch polarów? Czy dwa garnki to konieczność? A może zabierasz za dużo jedzenia? – warto zadać sobie te i wiele innych pytań, za każdym razem gdy wkładasz coś do plecaka. Albo jedno bardziej ogólne: biwak czy marsz? Zacytuję innego klasyka, Hansa Otto Meissnera, który pisał że „niewygody marszu wynagradzasz wygodami na biwaku, i odwrotnie, niewygody biwaku oznaczają wygody w trakcie marszu”. Ja zazwyczaj wybieram wygody marszu, eliminując z bagażu wszystko, co tylko się da. Na biwaku czasem mi czegoś zabraknie, jak na przykład dwóch garnków, i potem tęsknię do herbaty bez smaku tłuszczu z zupy zjedzonej wcześniej. Ale dzięki temu noszę mniej. Być może Ty masz odwrotnie i wolisz nosić więcej, żeby w trakcie biwaku czuć większy komfort. Zastanów się nad tym jeszcze przed wyjazdem.

Dobrze wyważony i dopasowany plecak w małym stopniu obciąża ramiona i kręgosłup. Zacznijmy od odpowiedniego wyważenia, które osiągamy układając cięższe rzeczy bliżej naszego środka ciężkości. U człowieka znajduje się on trochę poniżej pępka i jakieś 10 cm za nim. Stąd prosta decyzja, żeby najcięższe przedmioty w plecaku umieszczać blisko jego pleców, i niezbyt wysoko. Tam powinny wylądować np. gaz, kuchenka, zapas wody (jeśli masz ją w bukłaku w specjalnej kieszeni plecaka, to jest właśnie blisko Twojego środka ciężkości), cięższe jedzenie. Śpiwór wyciągamy dopiero na biwaku, więc zazwyczaj ląduje na samym dole w plecakach jednokomorowych, lub do dolnej komory w plecakach dwukomorowych. Zapasowe ubranie umieść niezbyt nisko, szczególnie gdy pogoda jest niepewna i będziesz musiał sięgnąć po nie na postoju. Wszelkie drobiazgi, które warto mieć pod ręką (latarka, apteczka, kubek, coś słodkiego, mapa, kompas itp.), lądują zazwyczaj w górnej lub bocznych kieszeniach.

Wszystko to oczywiście tylko propozycja. Każdy, kto spędza dużo czasu w terenie, z pewnością wypracował już sobie swój własny sposób pakowania plecaka, więc nie zamierzam tworzyć tu żadnej nowej filozofii. Dodam tylko, że jeśli nie chcesz troczyć karimaty na zewnątrz plecaka, możesz rozwinąć ją i ułożyć przy ściankach głównej komory plecaka. Korzyści są dwie: już nie zahaczysz i nie podrzesz jej przedzierając się przez krzaki, oraz masz dodatkową warstwę zabezpieczającą ładunek przenoszony w plecaku. Wspominam o tym patencie, bo wiem że nie każdy na to wpada.

Jak prawidłowo dopasować plecak do swojej budowy ciała

Czasem widzę w górach ludzi, którzy mają tak źle dopasowane plecaki, że mam ochotę podejść do nich, zdjąć im plecak z pleców, po czym osobiście go wyregulować. Hamuję się jednak, choć może nie powinienem.

Jak to zrobić? Zacznij od znacznego poluzowania wszystkich pasków. Jeśli plecak ma regulację wysokości mocowania szelek (zazwyczaj opisaną S, M, L, XL), ustaw wstępnie na wysokości odpowiadającej Twojemu wzrostowi. Teraz znajdź najbardziej wystający na bok punkt kości biodrowej. To jest właśnie miejsce, które powinien obejmować pas biodrowy, gdy jest ułożony na prawidłowej wysokości. Najbardziej wystająca część kości biodrowej powinna wpasować się mniej więcej w połowie szerokości pasa biodrowego. Często w tym miejscu pas biodrowy jest specjalnie wyprofilowany, aby dopasowanie było jeszcze dokładniejsze. Czynność ta, oraz dość ścisłe zapięcie pasa biodrowego, jest bardzo ważna dla jak najlepszego przełożenia ciężaru plecaka na ciało człowieka. Chodzi o to, żeby jak najmniejsza siła działała na ramiona, a duża jej część przeszła na biodra. Gdy obciążysz plecak, zwróć uwagę jaka duża różnica w obciążeniu ramion występuje w zależności od tego, na jakiej wysokości i jak mocno dopasujesz pas biodrowy. Teraz ściągnij troki szelek, aby szelki przylegały do przedniej części klatki piersiowej. Jednocześnie plecak przysunie się trochę bliżej Twoich pleców. Jeśli szelki posiadają regulację punktu mocowania troka, który łączy je z górną częścią plecaka, umieść ten punkt mocowania w najwyższym miejscu ramienia. Czas na ponowne sprawdzenie regulacji wysokości szelek (S, M, …). Spróbuj, czy wygodniejsze będzie przesunięcie go wyżej lub niżej. Gotowe! 🙂

Na koniec, oczywiście nie byłbym sobą, gdybym nie zapytał o plecaki eksperta ze znacznie większym stażem niż mój. W lesie niedaleko mojego domu żyje bezdomny człowiek. Od ponad dziesięciu lat w przebywa w outdoorze, śpiąc pod gołym niebem około trzystu dni w roku. Zwrócił mi uwagę na ważny szczegół budowy plecaka: trwałość elementów z tworzywa. Plecak czasem stawiamy na ziemi, zdarza się że przypadkiem staniemy na klamrę lub inny mało elastyczny element. Dlatego warto zwracać uwagę na użycie w plecaku tworzyw, które nie tylko są wytrzymałe, ale wykazują się elastycznością oraz zachowaniem tej elastyczności w niskich temperaturach. Do takich tworzyw należy na przykład hypalon. Z tworzywa wykonane są też zazwyczaj zamki, myślę że powszechnie wiadomym jest słynna jakość zamków YKK, zwróć uwagę czy plecak który wybierasz ma zamki tej firmy. Warto.

Trzy grosze od autorki bloga

Grześka poznałam kilka lat temu na bieszczadzkim szlaku. Choć jest wyjątkowo skromnym i prostolinijnym człowiekiem, nie chwalącym się wiedzą od progu, po kilku rozmowach z nim nie dało się nie odnieść wrażenia, że ten człowiek, o sprzęcie i akcesoriach turystycznych wie bardzo dużo, a jego wiedza nie jest podszyta marketingiem, tylko bazuje na własnych doświadczeniach. Od tamtej pory na szlaku spotkaliśmy się jeszcze dwukrotnie. W listopadzie 2013 roku wspinaliśmy się razem, smagani lodowymi igiełkami i mroźnym wiatrem na Babią Górę. A początkiem maja 2015 roku wędrowaliśmy razem po bezkresnych połoninach Świdowca w Karpatach Wschodnich. W kwestii doboru sprzętu turystycznego i sposobów na radzenie sobie w górach Grzesiek jest dla mnie autorytetem. Tym bardziej cieszę się, doceniam i jestem mu wdzięczna za to, że zgodził się przygotować dla Was ten poradnik.

Ten wpis ma 30 komentarzy

  1. Świetny poradnik. Temat plecaków trekingowych praktycznie wyjaśniony od deski do deski. Idealna sprawa dla kogoś, kto nie chce popełnić błędu przy zakupie i potem żałować na każdej wędrówce.

  2. Jeśli chodzi o te wersje kobiecie, to mam zdecydowanie złe doświadczenie z tymi wyprofilowanymi szelkami , żadne inne mi się tak nie wrzynały – z zaznaczeniem, że plecak był ciężki i niosłam go kilkanaście dni w upale. Chyba nie mam aż tak kobiecej budowy (ani ramiona wąskie, ani duży biust) Mówię tu o plecaku Karrimora panther wersji dla kobiet. A lubię tę firmę (poprzedni unisex chodził ze mną 15 lat ;))

  3. Świetny artykuł. Ja przez lata używałem plecaka Vaude, niestety w końcu rozleciało mu się 🙁 Po długich poszukiwaniach zdecydowałem się na Deutera, który kosztował majątek. I odnoszę wrażenie, że obecnie jakość wykonania pozostała daleko w tyle za plecakami które można było dostać 10-15 lat temu 🙁

  4. Z tymi plecakami to ja mam zawsze problem. Żaden z dotychczas przymierzanych nigdy nie był dla mnie wygodny. W końcu całkowicie zrezygnowałam i teraz wybieram się jedynie na krótkie wędrówki górskie 🙂

      1. Mam nadzieję, że masz rację. Chociaż przydałby mi się plecak który dodatkowo pomieściłby aparat i dwa duże obiektywy a przy całym pakunku nie byłby zbyt wielkim ciężarem. Takich rzeczy chyba jednak nie ma;D

  5. Świetny, rzeczowy i przydatny poradnik. W życiu bym nie pomyślała, żeby na tyle szczegółów zwrócić uwagę przy wyborze plecaka turystycznego. Lubię takie blogi z których dowiem się czegoś nowego i praktycznego;)

  6. niesamowita dawka wiedzy… ja jestem raczej leniuszkiem i wolę torebkę i środek miasta… ewentualnie moją cichą wieś niż wyprawy… ale niedługo Dzieć zacznie domagać się podróży, więc na pewno ten artykuł bardzo mi się przyda…

  7. Bardzo rzeczowy i wartościowy artykuł. Rzeczywiście w sklepach z reguły nie pytają nas jakiego plecaka potrzebujemy, tylko zachwalają najlepszy według nich model. Dzięki za artykuł!

  8. Osobiście nie korzystam z plecaków, ale post zawiera najważniejsze informacji potrzebne do jego zakupu. Kto wie, może kiedyś będzie mi potrzebny to wrócę do twoich porad 😉

  9. Wybór plecaka był dla mnie zawsze utrapieniem. (nigdy nie mogłam wybrać) Kiedyś kończyło się to tak, że w ostatniej chwili musiałam zdecydować się na jakiś model.. Uwzględniałam jedynie miejskie wędrówki i nieprzemakalność. Teraz są to moje plecaki do codziennego użytku.
    Ostatnio postanowiłam jednak poszukać czegoś lepszego do podróżowania, wygodnego i ergonomicznego.
    A co do sprzedawców, to w sklepach specjalistycznych zawsze jestem pytana o swoje potrzeby względem zastosowania szukanego produktu.

  10. Ha, właśnie wybieramy plecak dla Zosi! Wcześniej kupowaliśmy zawsze w ostatniej chwili (a potem żałowaliśmy, jak rozpadł się w najmniej dogodnej chwili), więc tym razem nie popełnimy tego błędu 🙂 Dzięki za przydatne info!

  11. Jeżeli chodzi o plecaki to doświadczenia mam różne, czasem te drogie były dla mnie beznadziejne, a nie raz te najtańsze okazały się rewelacyjne. Ostatnio musiałam się zdecydować na jakiś plecak i przyznam, że spędziłam masę czasu przeszukując internet, a następnie kolejny raz w nim grzebałam, by zobaczyć, gdzie mogę pomacać taki plecak w realu. W sumie zdecydowałam się na plecak, który nie do końca spełnia wszyskie moje oczekiwania, ale wydawał się być najlepszy. Teraz większość plecaków ok. 30 litrowych ma siatkę na plecach i jest wyprofilowana. Tak jak w drodze jest to bardzo fajne, szczgólnie jeżeli ktoś się przegrzewa jak ja, to gdy potrzebuję spakować mniejszy plecak do większego na dalszą podróż muszę się mocno nagimnastykować. Jest to wersja damska i faktycznie leży całkiem fajnie i jest wygodny, jednak od męskiej różni go mocno intensywny kolor, niekoniecznie mnie zadawalający, ma też 2 litry mniej i niestety odczuwam to. Przez wyprofilowane plecy trudniej też spakować np tablet i aparaty. Więc według mnie nie ma plecaków idealnych 😉 Są te zbliżone do ideału 😉

  12. Wartościowy i bardzo rzeczowy artykuł. Plecak to jedna z najważniejszych rzeczy w podróży. Nie mniej tego gdy czasami obserwuje poczynania znajomych odnoszę wrażenie, że albo mają kręgosłupy ze stali albo nie wiedzą JESZCZE jak potrafi łupać w krzyżu od nieodpowiednio dobranego plecaka. W swoją pierwszą długą podróż wybrałam się z plecakiem z biedronki. Kosztował grosze i wydawał się spoko. Po dwóch tygodniach wyrzuciłam go do śmieci nie żałując łaciny i kupiłam porządny plecak.

  13. Marze o tym by kiedyś zapakować się w plecak, sprzęt do nurkowania, laptop, namiot i wyruszyć w podróż po wszystkich fajnych jeziorkach w Polsce i okolicy : ) Takie coś szalonego i „hardcorowego”, niczym gość z kanału „przez świat na fazie”. Temat plecaka wyczerpany ^^

      1. Muszę mamie pomóc, zarobić dla nich, i jeszcze kupić tego laptopa 😛 Ale obiecuje że wyruszę 🙂 Ten koleś z plecakiem Azję całą przeszedł, raz piechotą, a raz stopem, śpiąc na karimacie pod płachtą materiału (to ma pewnie nazwę, ale nie znam), a jadł tylko to co mu ludzie dali.

  14. Nie mam doświadczenia w wybieraniu plecaków turystycznych. Szczerze mówiąc, zawsze kupowałam pierwszy lepszy, bo aż tyle nie wędruję z plecakiem. Ale już na przykład wybierając plecak na aparat fotograficzny poświęciłam temu dobre kilka tygodni poszukiwań 😉

  15. Nigdy się nie zastanawiałem nad plecakiem, zawsze brałem taki by był wygodny i by dobrze się go nosiło. Po przeczytaniu muszę lekko zmienić moje nastawienie i bardziej przyłożyć się następnym razem gdy będę dokonywać zakupu.

  16. Hej!
    Swietny artykul! Obecnie jestem w posiadaniu plecaka McKinley Coguar. Jestem z niego zadowolony – sprawdza sie na moim poziomie podrozowania (aczkolwiek jestem otwarty na uslyszenie jego wad:) ). Kiedy jestem w podrozy (ale nie tylko), brakuje mi mniejszego plecaka, w ktory zapakowalbym kilka zeszytow, ksiazek, wode, przekaske i mial miejsce na ewentualny zakup jakis drobnych rzeczy wracajac do hostelu, kampingu, domu, etc. Czym powinienem sie kierowac wybierajac „drugi” – mniejszy plecak. Czy polecasz plecaki, ktore bylyby w stanie jednoczenie (bedac pustymi oczywiscie) zmiescic sie w moim obecnym „wiekszym” plecaku?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *