skip to Main Content
Jaką Chustę Do Noszenia Dzieci Kupić – Praktyczny Poradnik

Na chwilę obecną nie wyobrażam sobie jakiegokolwiek wyjazdu z małym dzieckiem bez chusty w walizce. Dzięki chuście spacerowaliśmy bez stresu po plażach Bałtyku, wędrowaliśmy po Bieszczadach i Beskidzie Niskim, mając chustę nie muszę się martwić o to jak będziemy się poruszać po Lwowie czy włoskich miasteczkach, gdzie dominuje bruk i kocie łby. Nie przeraża mnie oczekiwanie na samolot, czy długie godziny w pociągu. Chusta już nie raz uratowała nam urlop i weekendowy wyjazd.

Pisałam już dlaczego warto nosić dziecko w chuście, jak się nauczyć motania, na co zwracać uwagę i gdzie szukać pomocy. Teraz czas na konkrety dotyczące samej szmaty. „Jaką chustę kupić na początek” to najczęściej powtarzające się pytanie na forach tematycznych. Jeśli więc stoisz przed wyborem, to poniżej znajdziesz odpowiedzi na podstawowe pytania, a poniżej nich opinie na temat używanych przeze mnie chust.

Przeczytaj także jak wybrać bezpieczne nosidło dla niemowlaka i od kiedy można zacząć go używać.

1. Elastyczna, tkana czy kółkowa? Która chusta najlepsza?

Na rynku dostępne są trzy rodzaje chust nadające się do noszenia dzieci – elastyczne, tkane i kółkowe (które nota bene też są rodzajem chusty tkanej).

Chusta elastyczna jest tańsza i łatwiejsza do okiełznania na początku, kiedy jeszcze nie mamy wprawy w dociąganiu. Dzięki włóknom elastycznym, to zadanie wykona sama. Rodzic musi jedynie nauczyć się odpowiednio wiązać 5 metrów materiału. Minusem tego rodzaju chusty jest długość użytkowania – będziesz jej używać zaledwie kilka miesięcy, gdyż noszenie w niej dziecka o wadze powyżej 8 kg jest niekomfortowe, a powyżej 10 kg niezalecane. Jesteśmy też skazani na noszenie na brzuchu, a na pewnym etapie rozwoju dziecka, ono samo prosi się o wrzucenie na plecy. I wtedy już musimy przerzucić się na chustę tkaną.

Cena: od 50 do 300 zł

Chusta tkana splotem skośno krzyżowym, diamentowym lub serduszkowym jest droższą, ale bardziej uniwersalną opcją. Możesz używać jej od pierwszych dni życia dziecka do momentu kiedy z chusty wyrośnie. Czyli lekko licząc, od dwóch do czterech lat. Tę chustę możesz wiązać na wiele różnych sposobów, na brzuchu, na plecach, na biodrze. Na początku oczywiście w grę wchodzą jedynie dwa wiązania – tzw. kangur i kieszonka. Pozostałe wdraża się z czasem, w kolejnych miesiącach życia malucha.

Cena: od 150 zł do kilkudziesięciu tysięcy zł (nie, to nie żart)

Chusta kółkowa to chusta tkana splotem skośno – krzyżowym, zakończona z jednej strony dwoma metalowymi kółkami. Przy tej chuście stosuje się specjalny sposób noszenia, opierający ciężar na jednym ramieniu. Ze względu właśnie na asymetrię noszenia, chustę kółkową traktuje się raczej jako chustę dodatkową, a nie podstawową.

Cena: od 200 zł wzwyż

Na rynku dostępne są jeszcze tzw. pościelówy, czyli tanie chusty tkane, tyle że nie splotem skośno – krzyżowym, a prostym. Aukcje na Allegro kuszą ceną (60 -80 zł) i marketingową ściemą, więc zapamiętać – tych nie kupujemy, one nie nadają się do noszenia dzieci, mogą jedynie zniechęcić.

2. Jaki skład chusty? Za co odpowiadają domieszki?

Bawełna

To podstawowy i najpopularniejszy składnik chust bawełnianych. Chusty w 100% wykonane z bawełny są uniwersalne – nadają się do noszenia zarówno w zimie, jak i w lecie, otulą malucha i poniosą starszaka, są przewiewne, chłonne i łatwe w utrzymaniu – można je prać w pralce i prasować.

Bawełna + bambus

Chusty z domieszką bambusa naturalnego są mięciutkie, niezwykle chłonne, przewiewne. Świetnie sprawdzają się latem, gdyż rewelacyjnie chłoną pot, nie przejmując przy tym brzydkiego zapachu, gdyż naturalny bambus ma właściwości antybakteryjne. Chusty z domieszką bambusa naturalnego zaleca się alergikom.

Bawełna + wiskoza bambusowa

Te chusty kuszą miękkością i pięknym połyskiem. Podobnie jak chusty w całości bawełniane, są łatwe w utrzymaniu. Minusem jest jednak słaba chłonność, przez co są mało komfortowe podczas upałów.

Bawełna + wełna (merynos, alpaka, kaszmir)

Wełna, wiadomo – ciepełko. Ale nie tylko. Mało kto wie, że wełna ma właściwości termoregulacyjne – w zimie grzeje, a w lecie chłodzi, świetnie odprowadza wilgoć na zewnątrz, a przy tym pochłania szkodliwe promieniowanie UV. Chusty z dodatkiem wełny bajecznie się dociągają. Mają jednak dwie wady – są pożywką dla roztoczy, a zatem nie nadają się dla alergików oraz wymagają specjalnego traktowania. Chust wełnianych nie pierzemy w pralce, wymagają prania ręcznego, a także w wielu przypadkach suszenia na płasko.

Bawełna + len

Nowe chusty z dodatkiem lnu nie nadają się dla mam rozpoczynających swoją przygodę z chustowaniem. Są twarde i trudne do zamotania, przez co mogą zniechęcić zarówno noszącego jak i noszonego. Kiedy jednak ulegną wyrobieniu (złamaniu), stają się miękkie, świetnie współpracują i są niezwykle nośne – złamane poniosą bobasa, ale tak naprawdę docenimy je przy starszaku. Dodatkowo świetnie chłoną i odprowadzają wilgoć, mają właściwości antybakteryjne i oddychające, co jest niezwykle ważne w upały.

Bawełna + konopie

Konopie mają podobne właściwości co len, tyle że są jeszcze bardziej nośne, jeszcze mocniejsze i jeszcze lepsze do noszenia starszaka. A co za tym idzie – jeszcze trudniejsze w obróbce na początku. Nowe nie nadają się dla początkujących mam ani do noszenia niemowląt.

Bawełna + jedwab

Domieszka jedwabiu nadaje chuście piękny połysk, dodaje miękkości i plastyczności. Chusty z dodatkiem jedwabiu są droższe, ale przyjemniejsze w użytkowaniu. Ze względu na ich miękkość i podatność na dociąganie, nadają się dla początkujących mam i do noszenia noworodków i niemowląt.

To oczywiście składy podstawowe. Nierzadko spotyka się chusty posiadające więcej niż jedną domieszkę, i te szmatki moim skromnym zdaniem są najciekawsze. Dla przykładu, moja ulubiona (na chwilę obecną) chusta – Płatki Stokrotki od Lenny Lamb – posiada w składzie bawełnę, wełnę, jedwab i kaszmir.

3. Jaka długość chusty będzie odpowiednia dla ciebie?

Chusty tkane mają różne długości, oznaczane na trzy sposoby:

  • Rozmiar 2 – 2,7 m
  • Rozmiar 3 – 3,2 m
  • Rozmiar 4 – 3,7 m – XS
  • Rozmiar 5 – 4,2 m – S
  • Rozmiar 6 – 4,7 m – M
  • Rozmiar 7 – 5,2 m – L
  • Rozmiar 8 – 5,7 m – XL

Rozmiar chusty dobieramy do dwóch zmiennych – swoich gabarytów oraz typu wiązania. Bo każde wiązanie „zużywa” inną ilość materiału. Dla mam noszących ubrania w rozmiarze S, najbardziej uniwersalną będzie chusta o rozmiarze 4,2 m, dla mam o rozmiarze M najlepsza będzie długość 4,7 m, większe mamy powinny celować w chusty o długości 5,2 m. To wystarczy aby zawiązać kieszonkę, a przy kangurze czy plecaku prostym, wiszący „ogon” uda się okiełznać bez wysiłku. Z czasem, warto się zaopatrzyć w krótszą chustę do plecaka i kangura, a dłuższą zarezerwować sobie do motania np. kieszonki. I odpowiednio – większe osoby będą potrzebowały odpowiednio dłuższych chust.

4. Co z grubością?

Istnieje pogląd, że im grubsza chusta tym bardziej nośna, czyli, że cieńsze chusty nadają się dla maluszków, a grubsze dla cięższych dzieci. Jak jednak pokazują doświadczenia, zdarzają się wyjątki od tej reguły. Z pewnością grubsza chusta będzie mniej odczuwalna na ramionach. W przypadku cięższych dzieci, cienka chusta może się wpijać w ramiona w niektórych wiązaniach, jak np. plecak prosty czy kieszonka. Jeśli jednak szukasz pierwszej chusty dla niemowlaka, celuj raczej w te cieńsze – o niższej gramaturze (220 – 250 g/mkw).

5. Gdzie kupić pierwszą chustę?

Najszybciej i najtaniej kupisz chustę przez internet. Ja na początek polecam polskich producentów (np. Lenny Lamb, Little Frog, Natibaby) i zakupy bezpośrednio od nich. Sama najchętniej zaopatruję się w sklepie Lenny Lamb, gdyż większość ich chust jest miękka od nowości i nie wymaga łamania (wyrabiania). Oczywiście, minusem tego rodzaju zakupów jest brak możliwości pomacania chusty. Jeśli więc jesteś z tych, którzy muszą dotknąć zanim kupią, polecam wybrać się do popularnych sieciówek z asortymentem dziecięcym. Jest szansa, że znajdziesz tam kilka sztuk chust tkanych.

Oferty chust używanych znajdziesz na Facebooku, w grupach sprzedażowych (np. Chustoświrki). Nie kupuj chust z OLX, jeśli nie masz możliwości odebrania towaru osobiście. Oszuści zwęszyli interes, kradną zdjęcia z grup na Facebooku, żądają przelewu zanim wyślą towar, albo wysyłają paczkę za pobraniem, a po jej otworzeniu okazuje się, że zamiast chusty wartej kilkaset zł, jest np. kocyk. Oszust znika bez śladu i nawet zgłoszenie sprawy na policję nic nie pomoże.

Jeśli szukasz chusty w cenie poniżej 200 zł, to mam dla ciebie trzy wskazówki:

  1. Lenny Lamb wystawia na swojej stronie chusty II gatunku. Posiadają one kosmetyczne wady – jak np. krzywo przyszyta metka itp. Nie wpływają one na jakość noszenia, a ceny są atrakcyjne. Moją pierwszą chustę kupiłam właśnie u nich, za 140 zł.
  2. Little Frog w pierwszy weekend każdego miesiąca ma akcję rabatową – na swojej stronie na FB udostępniają kod rabatowy, dzięki któremu można dokonać zakupu dowolnej chusty w cenie do 20% niższej.
  3. Warto też zaglądać do sklepu pieluszkowo.com, gdzie czasem można dostać chusty w cenach niższych niż w sklepach producentów

Mam nadzieję, że tym przydługawym tekstem rozwiałam Ci wątpliwości i wiesz już co masz zrobić.

  1. Zacznij od chusty tkanej splotem skośno – krzyżowym.
  2. Na początek wybierz chustę w 100% bawełnianą lub z domieszką naturalnego bambusa albo wełny.
  3. Dobierz długość do swojej postury.
  4. Wspieraj polskich producentów, tym bardziej, że ich wyroby są na bardzo wysokim poziomie.
  5. Naucz się wiązać „kangurek”, a następnie „kieszonkę” i ciesz się bliskością ze swoim skarbem 🙂

Recenzja chust testowanych przeze mnie

chusta tkana lenny lamb leśna łąka

Lenny Lamb – Leśna Łąka

Skład: 100% bawełny
Gramatura: 220 g/m2
Cena: 150 zł / rozm. 4.2 m, II gat.

Opinia: Do tej chusty mam ogromny sentyment, bo była moją pierwszą. Miękka od nowości, łatwa do zamotania, cienka – idealna dla noworodka. Z tego co wiem, już niedostępna w sklepie Lenny Lamb, ale znajdziecie tam inne „pasiaki”. Jest w czym wybierać, a z tego co wiem, każdy jest godny polecenia. To idealny wybór dla mam, które nie są pewne, czy chustowanie się im spodoba. Po kilku miesiącach, kiedy dziecko podrośnie, taką chustę można sprzedać bezstratnie na rynku wtórnym i kupić coś grubszego. Jedynym minusem pasiaków jest to, że są gładkie, mało czepliwe, a co za tym idzie, po dłuższym spacerze się luzują i trzeba dociągnąć poły. Ale też warto pamiętać, że takich maleństw nie nosi się na tyle długo, aby to stanowiło problem.

Więcej zdjęć tej chusty znajdziesz we wpisie Weekend w Beskidzie Niskim z niemowlakiem.

chusta tkana lenny lamb little love bryza

Lenny Lamb – Little Love Bryza

Skład: 100% bawełny
Gramatura: 260 g/m2
Cena: 411 zł / rozm. 4.2 m

Opinia: To jedna z moich ulubionych chust. Chusta jest mięciutka od nowości (nie wymaga łamania), sprawia wrażenie puchatej i lejącej się. Splot jest dość luźny, dzięki czemu jest bardzo podatna na dociąganie i świetnie współpracuje. Robi coś na kształt poduch na ramionach – nawet podczas długiego spaceru poły nie wbijają się w ramiona. Przeszłam w niej 26 km z 7 kg dzieckiem w kieszonce, więc przetestowałam ją dokładnie. A relację znajdziesz tutaj: Worek Bieszczadzki – spacer do źródeł Sanu.

To chusta uniwersalna – nadaje się zarówno dla noworodka jak i dla większego dziecka. Polecam!

Chusta tkana - Lenny Lamb Płatki Stokrotki

Zdjęcie wykonane przez Newborn Atelier

Lenny Lamb – Płatki Stokrotki

Skład: 80% bawełny, 17% wełny merino, 2% jedwabiu, 1% kaszmiru
Gramatura: 270 g/m2
Cena: 529 zł / rozm. 4.2 m

Opinia: Moja ulubiona, absolutnie najlepsza spośród tych, które używałam i miałam w rękach. Dodatek wełny i kaszmiru sprawia, że jest bardziej nośna niż chusty bawełniane, znacznie lepiej się mota, dłużej utrzymuje napięcie (nie luzuje się). Z kolei jedwab powoduje, że pięknie odbija światło. Zapewnia ciepło zimą i lepiej odprowadza wilgoć latem. Otuli niemowlę, gdyż jest mięciutka i poniesie starszaka. To jest jedyna chusta, której postanowiłam nie sprzedawać.

To chusta uniwersalna – nadaje się zarówno dla noworodka jak i dla większego dziecka. Biorąc pod uwagę skład i właściwości, ta chusta jest warta swojej ceny. Polecam!

Jaką chustę wybrać do noszenia dzieci - Lenny Lamb Paisley

Lenny Lamb – Paisley

Skład: 100% bawełny
Gramatura: 260 g/m2
Cena: 325 zł / rozm. 4.2 m

Opinia: Zakochałam się w tym wzorze od pierwszego zobaczenia na stronie Lenny Lamb i moje zauroczenie trwa nadal, choć uważam (i potwierdziłam to licznymi przykładami), że ten wzór i ta kolorystyka idealnie pasuje do niebieskookich blondynek. Chusta ta była na „macankach” u kilku koleżanek i za każdym razem, kiedy ją na nich widziałam, był efekt wow. Wszystkie blondynki. Wszystkie też zgodnie potwierdziły, że chusta jest bardzo przyjemna w użytkowaniu. A jaka jest? Gęsto spleciona, czepliwa, lekko sztywna, ale jednocześnie nie jest twarda. To taka konkretna szmata, która, jeśli dobrze zamotana, trzyma na mur beton, a przy tym zachwyca wyglądem. Nie polecam jej dla niemowlaka, ale mamy starszych dzieci będą zadowolone z tego wyboru. W szczególności te, które noszą swoje dzieci na plecach. Do plecaka prostego chusta ta nadaje się wprost wyśmienicie.

Chusta tkana Oscha Slings Zorro Amera

Oscha – Zorro Amera

Skład: 80% bawełny, 20% lnu
Gramatura: 273 g/m2
Cena: 800-900 zł / rozm. 4.2 m

Opinia: Pierwsza myśl po wzięciu tej chusty do ręki to „cienka, bardzo cienka”. I niestety towarzyszyła mi ona aż do końca testów. Motałam tę chustę kiedy mój wkładzik miał już ponad 7 kg. Nie lubimy kangura, nie jesteśmy jeszcze gotowe na 2X i DH, a przy tych wiązaniach chusta mogłaby się sprawdzić. Bo kieszonka i plecak prosty przy jej użyciu z dzieckiem o takiej wadze były dość niekomfortowe dla mnie. Chusta wżynała się w ramiona dość mocno, nie odważyłam się wyjść w niej na dłuższy spacer. Ale to dlatego właśnie, że jest cienka. Jej plusem jest czepliwość. Raz zamotana nie luzuje się, nie wymaga korygowania, trzyma na mur.

Jestem skłonna polecić tę chustę dla mniejszego dziecka, takiego do 6 kg lub dla siedzącego do wiązań typu 2X lub DH, choć osobiście uważam, że za te pieniądze można kupić lepsze chusty.

sling studio falling feathers harewood

Sling Studio – Falling Feathers Harewood

Skład: 100% bawełny
Gramatura: 260 g/m2
Cena: 1300 zł / rozm. 4.2 m

Opinia: Mimo iż to sama bawełna, to dzięki temu, że tkana bardzo zwartym splotem, jest bardzo nośna. Motanie mojego 8kg wkładzika to w tej chuście czysta poezja. Kilkugodzinny spacer nie powoduje luzowania, trzyma na mur beton. W zasadzie jedynym minusem tej chusty jest jej cena. W moim odczuciu (a nie jestem w nim odosobniona), cena nie jest adekwatna. W tym budżecie bez najmniejszego problemu znajdziesz chusty dużo lepsze. Ba! Znajdziesz takie w budżecie dużo niższym (patrz wyżej).

To chusta raczej dla większych dzieci. Dla noworodka wybrałabym inne.

Jaką chustę wybrać - Didymos Snowflakes

Didymos – Snowflakes

Skład: 60% bawełny, 40% wełny
Gramatura: brak danych
Cena używanej kilkuletniej: 360 zł / rozm. 4.2 m

Opinia: Ta chusta mocno mnie zaskoczyła. Bo mimo iż cienka, żeby nie powiedzieć bardzo cienka, to jest zaskakująco nośna i wygodna. Duży udział w składzie ma tutaj wełna, więc niejako z definicji dociąga się bajecznie. Jednak nie spodziewałam się tego, że po zamotaniu w nią 9-kilogramowego klocka w kieszonkę czy plecak prosty moje ramiona nie powiedzą „nie” po 20 minutach. Jest świetna i absolutnie warta swojej ceny. Jedyny minus – trochę ta didkowa wełna gryzie.

Ten wpis ma 35 komentarzy
  1. Trafiłaś do mnie z tym wpisem idealnie, bo właśnie rozglądam się za moją pierwszą chustą i szukałam wskazówek jaką wybrać. Dziękuję za praktyczne porady, dużo rozjasniłas mi w głowie.

  2. Jak kupowałam swoją pierwszą chustę ponad 6 lat temu, to wybrałam tkaną. Wtedy jeszcze chustowanie nie było tak bardzo popularne, a chusty dostępne dziś w Polsce są o niebo lepsze jakościowo. Niemniej jednak bardzo miło wspominam swoje chustowanie obu synów i polecam każdej mamie 🙂

  3. Profesjonalny i ciekawy tekst. Kocham chusty, a na początku swojej przygody z chustowaniem szukałam podstawowych informacji właśnie w internecie. Szkoda, że wtedy nie napisałaś tego artykułu:p Aczkolwiek i tak zachowam go w zakładkach, bo pewnie jeszcze nie raz będę się zastanawiać np. nad składem czy rozmiarem chusty 🙂

  4. Ojej, bruk i na przykład wózek? Brzmi strasznie… Moda na chusty staje się coraz większa. Czytałam jak niejedna mama je wychwalała. Coś w tych chustach musi być 🙂

    1. Tak, to brzmi strasznie, a jeszcze gorzej wygląda jak takie dzidziulki się telepią w gondolach na wybojach. Ja mam świetny wózek, nie mam na co narzekać, radzi sobie z drobniejszymi nierównościami, ale po bruku i kocich łbach nie odważyłabym się jechać z dzieckiem w środku…

  5. Bardzo fajny artykuł, trochę mi się rozjaśniło jeżeli chodzi o wybór chusty. Żałuję, że nie zaczęłam wcześniej nosić mojego szkraba, ma już 4 miesiące. Muszę szybko dokonać zakupu. Dziękuję

  6. Chusty! Wyczerpująco napisałaś wpis ale warto uzupełnić o wskazówki prawidłowego ułożenia dziecka, na dwóch fotkach widziałam za dużą „dupo wpadkę”. Dzieć lekko wisi na dołach podkolanowych ;). A jest to popularny błąd który często poruszany na wspomnianych grupach. Nosząc swoją dwójkę stać mnie tylko było z wyższej półki na żakardowy cube od Little frog. Kocham ją! Natomiast z tkanych pasiakow tylko nati baby dało się pięknie złamać. Little frog pasiak jest nieco sztywny.

  7. Nie nosiłam swoich dzieci w chuście, a teraz już są chyba na to za duże 😉 Ale niedługo moja kuzynka urodzi syna, więc myślę, że to dobra okazja do zakupu takiego prezentu 😉

  8. Dzień dobry. Właśnie przeczytałam Pani wpis i proszę o radę co do chusty bo kupiłam dla mojego maluszka naszą pierwszą chuste bawełna bambus ale mam wątpliwości czy jest odpowiednia dla dziecka które ma 7 kg.

  9. Świetny artykuł, co prawda trafiłam na niego po kupieniu naszej pierwszej chusty ale się sprawdziło 🙂 Wybraliśmy chustę luna dream green spring ze splotem skośno krzyżowym i jest świetna. Myśleliśmy jeszcze o diamentowym splocie, ale to chyba na drugą chustę weźmiemy 🙂 Myślimy jeszcze o bambusie, która może być idealne jak przyjdą ciepłe dni.

  10. Moja córeczka ma już 10,5 miesiąca. Noszenie w chuscie to na pewno wygoda🙂ale ja jakos nie moglam sie do tego przekonać. Chyba boje sue, ze moglabym ją źle zawiązać🙂

  11. Zgadzam się, noszenie dziecka w chuście to prawdziwa wygoda. My mamy taką o splocie skośno- krzyżowy, 4,2 m, 100% bawełna i się sprawdza dobrze. Choć na lato chyba zamówię taką bambusową, bo czytałam, że lepiej odprowadza powietrze. W Luna Dream mają porządne chusty, ale niestety taka chusta to też spory wydatek, więc warto dokładnie wcześniej wszystko przemyślec – jaką zamówić itd.

  12. Witaj. Zamówiłam dziś pierwszą chiustę z Lennylamb – nazywa się Laimar (100% bawełna, 4,6 m). Chusta tania, ale nie wiem czy mała to polubi, a jak tak, to zakupię którąś z tych droższych o splocie diamentowym. Mam nadzieję że szybko ogarnę chustowanie i ulatwi mi ona ogarnięcie domu – bo moja mała ciągle chce być na rękach i tylko u mamusi 🙂 Więc jestem troszkę ograniczona. Oby zadziałała ta chusta. Będę do ciebie zaglądać, fajny blog, fajne artykuły 🙂 Pozdrawiam

  13. Drogie Mamy,

    proszę Was o podpowiedź. Jestem na kupnie chusty LennyLamb, ale nie wiem który rozmiar wybrać: S czy XS. Mój rozmiar sprzed ciąży to XS, zaś obecnie noszę S przy 165 cm wzrostu. Maluszek ma 3 mc. Oczywiście mam zamiar zejść znowu do XS 🙂
    Co kupić? Dziękuję za podpowiedź i pozdrawiam serdecznie!
    Gosia

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Back To Top